13.11.2012 08:24

Autor: Michał Stępniak

T.Love – “Old Is Gold”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


T. Love – “Old Is Gold”
EMI/2012

Muniek is gold.

Lista polskich muzyków, którzy są dla mnie ważni jest bardzo uboga i z wiekiem zamiast się rozrastać, coraz węższa się staje. Nowych nazwisk nie zanotowałem na niej od dłuższego czasu. Odbijać się to musi więc na dopadającej mnie coraz częściej nostalgii. Szczenięciem będąc dałbym się pokroić za Muńka Staszczyka i wiele z tego uczucia jeszcze we mnie pozostało. Oczywiście, to uwielbienie nie było ślepe i odnotowałem powolny upadek zdolności tekściarskich Staszczyka czy talentów kompozycyjnych jego kolegów. W życiu bym jednak nie pozwolił sobie na naśmiewanie się z młodzieńczych idoli. W konsekwencji, gdyby “Old Is Gold” okazało się gwoździem do trumny czy kolejnym strzałem w kolano, prawdopodobnie to nie ja bym był autorem tej recenzji. Jest jednak inaczej. Zupełnie inaczej.

Nie jesteśmy zespołem z cinkciarskim podejściem, że tylko traska, kaska. - mówił Muniek w jednym z licznych wywiadów, których musiał udzielić przy okazji wydania “Old Is Gold”. Nim włożyłem płytki do odtwarzacza miałem w tym aspekcie sporo wątpliwości. Przy okazji zbliżającej się premiery albumu dużo mówiono o tym, że jest to płyta z misją, a ja za płytami z misją nie przepadam. Staszczyk szybko jednak przywrócił mi nadzieję, bo chodziło tylko o próbę uświadomienia młodzieży skąd się wziął rock and roll. Nie używajmy słowa ‘misja’, bo nie jestem zgredzikiem, który naucza. A ta stara muzyka jest zajebista… – mówił Muniek. I z taką muzyką T. Love jest dziś do twarzy. Trudno przecież sobie wyobrazić, by panowie dalej bawili się w wygłupy w stylu “Chłopaki nie płaczą”. Odtwórczość stała się tutaj wspaniałą sprawą i najlepszym wyborem z możliwych.

“Old Is Gold” to ukłon w kierunku Boba Dylana czy Johnny’ego Casha, a i przywołanie nazwiska Toma Waitsa czy Lou Reeda nie będzie przesadą. To, co najbardziej uderzające to brzmienie albumu. Całość powstała przy użyciu analogowych metod i sprawdza się to idealnie. Trudno album “łyknąć” od razu, bo też nie jest tak, że “Old is Gold” przez 22 piosenki trzyma równie wysoki poziom. Czasami uderzająca staje się grafomania, ale z drugiej strony fajna jest prawdziwość i trafność tekstów (najmocniejszy fragment cytowany już chyba przy każdej okazji: pierdolę fejsa, pierdolę mocno go czy smaczki w stylu: Nawet Jezus pił wino, więc się napij z dziewczyną). Czasami może wokal nieco rozmija się z muzyką, ale przy piątym przesłuchaniu ma to już swój urok. Zawiodą się ci, którzy będą szukać przebojów, bo takowych tutaj nie ma. Z drugiej strony hity niech T.Love zostawi już w rękach młodszych… Zwłaszcza, że takie utwory jak “Mętna woda”, “Syn marnotrawny” czy “Moja kobieta” to dla mnie jedne z najlepszych piosenek jakie zespół stworzył w całej swojej historii. Można też spierać się, czy nie za dużo tutaj materiału (dobrze, że nie pojawiła się strategia wydania dwóch płyt np. z odstępem pół roku), ale po co? Otrzymujemy przecież w konsekwencji więcej dobrej muzyki i choć bardziej przemawia do mnie pierwsza część albumu (gdzie rocka jest nieco więcej niż country i folku), to wyobrażam sobie, że istnieją słuchacze, którzy będą mieli całkowicie odmienne zdanie.

Oczami wyobraźni widzę studenciaków w akademikach, którzy po jednym przesłuchaniu kasują z dysku “Old Is Gold” i dołączają do chóru młodzieży alternatywnej, która za nic ma twórczość T.Love. Trudno. Dla mnie “Old Is Gold” to z pewnością czołówka polskich płyt tego roku, która w tyle pozostawia różne rzekomo megaambitne projekty. Taki pstryczek w nos to najlepsza rzecz jaką Muniek z kolegami mógł zaserwować. Mam wprawdzie wrażenie, iż albumowi trochę brakuje do ideału, ale w naszym kraju taki materiał przyjmuję z otwartymi ramionami i mówię: “Muniek jest spoko! Znowu i na zawsze!”

Michał Stępniak


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (9 głosów, średnio: 7,11 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.