13.09.2013 17:00

Autor: Katarzyna Borowiec

Szafa z piosenkami

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Szafa z piosenkami
8.09.2013/Katowice

Relacja z koncertu CocoRosie.

Siostry Casady wystąpiły w katowickim Szybie Wilson w związku z obchodami 148. urodzin miasta za połowę zwyczajowej ceny. Okazja była więc wyjątkowa.

Przez scenę przewieszony był sznur do prania z rozmaitymi ubraniami. Najpierw na scenę weszli pomocnicy sióstr – pan obsługujący klawisze, elektronikę i trąbkę oraz beatboxer. Oboje mieli twarze pomalowane na biało, a ten drugi dodatkowo nosił naszyjnik z wisiorkiem w postaci wielkiego srebrnego trzonowca.

Sierra wbiegła na scenę w zwiewnej białej sukni, Blanca ubrana była nieco podobnie, z przygładzonymi włosami, niejako wcielając się w narratorkę pierwszego zagranego kawałka – “Child Bride”, jednego z najpiękniejszych utworów z najnowszej płyty CocoRosie, “Tales of Grass Widow”. Materiał z tego albumu dominował na katowickim koncercie, siostry zaśpiewały promujący go “Tears for Animals” i “Gravedigress”, a także “Harmless Monster” czy “Poison”. Wysoki głos Sierry splatał się w pięknej harmonii z nieco skrzekliwym wokalem Blanki, która momentami bawiła się trochę w rapowanie.

W wersji koncertowej o wiele wyraźniej słychać beatbox, nadający utworom wyrazistszego charakteru. Towarzyszący siostrom muzyk miał nawet swoje własne pięć minut, które skwapliwie wykorzystał na popisy. Imitował przeróżne dźwięki, od zremiksowanych wokali do najcięższych bitów i rozmaitych hałasów. W tym czasie główne gwiazdy zmieniały stroje, choć już przedtem modyfikowały swoją garderobę pomiędzy i w trakcie piosenek na scenie, korzystając z ubrań zawieszonych na sznurze.

Oprócz owego sznura i ubrań na scenie stało także pokaźne lustro, przy którym siostry stopniowo ulepszały swój makijaż, domalowując piegi czy wąsy. To, co odbijało się w lustrze było wyświetlane w tle sceny, więc publiczność mogła bez przeszkód przyglądać się tym transformacjom.

Przebieranki były elementem urozmaicającym, ale i bez nich muzyka CocoRosie robiła wystarczające wrażenie. Obok nowych kompozycji siostry wykonały kilka starszych, takich jak “R.I.P Burnface” czy “Werewolf”. Dwa razy wychodziły na bis, na koniec prezentując “Turn Me On” z repertuaru Kevina Lyttle. Piosenka w ich wersji nabiera mroczniejszego klimatu, jak wszystko, co dostaje się w zasięg dziwnego świata, jaki tworzą na scenie. Panie Casady gościły w naszym kraju już cztery razy – w czerwcu w Warszawie i we Wrocławiu, niedawno w Katowicach i Poznaniu. Nie obraziłabym się, gdyby przyjeżdżały jeszcze częściej.

Katarzyna Borowiec




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.