25.10.2011 09:28

Autor: Katarzyna Sobelga

SWNY – “Among Shores” EP

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy: |


SWNY – “Among Shores” EP
wyd. własne/2011

Wszystkie odcienie szarości.

Wiele czynników zachęca do sięgnięcia po EP-kę projektu SWNY. Pierwszy z nich to oczywiście sam jego skład. Bo wiedząc, że SWNY to połączenie twórców tak dobrych płyt jak “Blanik” i “Waterworks” spodziewamy się czegoś co najmniej wartego uwagi, mimo że to, co się znajduje na EP-ce niekoniecznie wiele ma wspólnego z macierzystymi formacjami tych trzech panów. Drugi czynnik to okładka, bo podobno dobra okładka zachęca do kupna. A tutaj widzimy szarość i samotnego człowieka na linie. I już wiemy, że wesoło nie będzie. I wcale być nie musi.

“KSH” stanowiący intro EP-ki brzmi jak tło muzyczne dla gry komputerowej. Elektroniczna, eksperymentalna kompozycja intryguje i wzbudza ciekawość co do pozostałych utworów na płycie. Tymczasem melodyjny kawałek “Deers” w niczym nie przypomina już poprzednika. Tutaj możemy podziwiać umiejętności wokalne Peve’a Lety’ego i dać się ponieść rozkosznej fali marzeń. W “Restrain”, dubstepowym utworze, który ujrzał światło dzienne jako pierwszy, głosy harmonijnie nakładają się na siebie, a my znów odnajdujemy ten specyficzny klimat sprzyjający marzeniom. Następny “Whisper” to lekko depresyjny, hipnotyczny utwór, który kołysze nas do snu swym leniwym rytmem. Aura snu nie opuszcza nas do samego końca, bo senny jest również “Did You Know” zakańczający EP-kę, zdecydowanie najlepszy na “Among Shores”. W tym momencie rodzi się nadzieja, że zapowiadana na nieokreśloną przyszłość płyta projektu będzie utrzymana właśnie w konwencji tej ostatniej kompozycji.

Pierwsze wydawnictwo SWNY wymaga odpowiedniej atmosfery, a także czasu. Nie wystarczy kilka odtworzeń, by dogłębnie wczuć się w jej specyficzny i hipnotyczny klimat. Każde odtworzenie to odkrywanie czegoś nowego, nieznanego. “Among Shores” zabiera nas w krainę szarości, gdzie każdy dźwięk kołysze do snu, a rzeczywistość to pojęcie względne.

Za pomocą minialbumu niełatwo jest opowiedzieć jakąkolwiek historię od początku do końca. Piętnaście minut to zdecydowanie zbyt mało, to zaledwie szkic, wstęp do czegoś poważniejszego. Mimo tego, że nie udało nam się poznać całej historii pod tytułem “Among Shores”, trzeba przyznać, że jest to coś rzadko spotykanego w polskiej muzyce, nawet tej alternatywno-eksperymentalnej. Nam pozostaje jedynie czekać na dokończenie tej opowieści.

Katarzyna Sobelga


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (5 głosów, średnio: 7,20 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.