13.06.2013 09:00

Autor: Ewelina

Suuns – “Images Du Futur”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Suuns – “Images Du Futur”
Secretly Canadian/2013

Introwersja dźwięków.

Debiut zespołu z Montrealu absorbował od samego początku. Jednak od rockowej psychodeli na “Zeroes QC” trzeba było często odpoczywać. Słuchanie pojedynczych kawałków było, owszem, przyjemnym doznaniem, ale album jako całość zdecydowanie męczył. Z “Images Du Futur” jest nieco inaczej.

Pierwszy utwór, czyli “Powers of Ten“, jest jak potężny kopniak w drzwi. Gitary tworzą ścianę dźwięku, za chwilę wchodzi mamroczący głos Bena Shemiego, a następnie pojawia się to, co w Suuns najlepsze, czyli mocno zaznaczona linia basowa. “Minor Work” swoim brzmieniem wpisuje się w specyfikę poprzedniego albumu. Lekko agresywne jest “Mirror Mirror“, gdzie słychać konkretne przestery gitar i zabawę elektroniką. Pierwszym singlem był nieco neurotyczny “Edie’s Dream“, gdzie wszystko odbywa się bardzo leniwie, a wokalista jakby chciał nam powiedzieć: Trochę zagram… aaaaa nie, jednak jestem senny. Może chłopcy coś dograją, a może pośpiewam… W sumie to nam się nie chce, ale i tak jest fajnie. Bo jest fajnie! Smaczkiem na płycie jest też kolejny singiel – “2020“. Pulsujący bas, frapująca praca gitary i powtarzające się słowa did you, did you, did you tworzą niesamowity klimat psychodelii. Na płycie zaskoczyło mnie “Sunspot“, które rozkręca się niemal jak na jazzowych jam session. Utwór “Bambi” został wydany już w 2011 roku i od tamtego czasu uległ niewielkim zmianom. Słyszymy w nim typowe dla zespołu połączenie powściągliwej elektroniki z rockiem.

Ostatnie trzy kawałki na płycie pozostawiają niestety wiele do życzenia. “Holocene City” jest zbyt monotonne, nie dzieje się tu nic, a “zbyt urozmaicona” końcówka utworu wręcz drażni. Tytułowy kawałek “Images Du Futur” to typowy ambient, pozbawiony wokalu, który nie wnosi zbyt wiele do albumu. Z powoli rozkręcającym się, blisko sześciominutowym “Music Won’t Save You” jest już nieco lepiej, jednak ciągle brakuje tu energii.

Drugi album Suuns jest zdecydowanie lepszy od swojego poprzednika. To spójny materiał, który odznacza się zestawieniem ospałości z dynamizmem. Momentami jest nieśmiało, ale tylko po to, by za chwilę pokazać jak fascynujący może być wewnętrzny świat czwórki z Kanady. It’s good feeling good, it’s good feeling high.

Ewelina Malinowska


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (8 głosów, średnio: 8,25 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.