28.11.2011 07:30

Autor: Katarzyna Sobelga

SuperXiu – “Idealism”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


SuperXiu – “Idealism”
Ampersand Records/2011

Niezidentyfikowany brak.

Nowy album poznańskiego tria ukazał się dość niespodziewanie. Po dwuletnim oczekiwaniu amatorzy “Time Fuse” w końcu doczekali się debiutu SuperXiu w postaci krążka “Idealism”. Jednak ci,  którzy myśleli, że grupa będzie podążać starą, dobrze wydeptaną już ścieżką, trochę się rozczarują, bo SuperXiu powraca co prawda z niezmienną energią, jednak z nowym syntezatorowym brzmieniem i całkiem świeżym materiałem.

Pierwsze co uderza po przesłuchaniu “Idealism” to brak hitów na miarę “Time Fuse”, piosenek wiodących, które pozostają mimowolnie w naszej pamięci zaledwie po jednokrotnym odtworzeniu. Do miana takich utworów pretendują co prawda singlowe “Odyssey” oraz otwierający album “Corridors of Sand” jednak mimo ich dynamizmu i dość nośnych refrenów czegoś im brak. Tego czegoś nie da się niestety zidentyfikować i grupie nie można zarzucić nic konkretnego.

Momentami “Idealism” pozytywnie zaskakuje. Do tej najciekawszej niespodzianki należy utwór “Black Cat”, trochę w stylu Depeche Mode, wyraźnie odróżniający się od pozostałych kawałków. Piosenka jest o tyle ciekawa, że w połowie trzeciej minuty jej klimat staje się prawdziwie rockowy, co musi całkiem nieźle wypadać podczas występów na żywo. Na płycie pojawia się również instrumentalny, bardzo nastrojowy utwór “Mermaid Song”, którego stylistyczną kontynuacją jest następujący po nim równie łagodny “Clever Eyes”. I w tym momencie należy pochwalić wokal, który wydaje się idealnie pasować do warstwy muzycznej “Idealism”. Debiut SuperXiu kończy się najdłuższym “Vertigo/Glorious Sun”, syntezatorowo-balladowym, momentami dynamicznym utworem, czyli właśnie takim jak cała płyta “Idealism”.

O ile potrafię zrozumieć, że na “Idealism” nie pojawiają się ani “Time Fuse”, ani “Gift From the Sky”, bo należą do muzycznej przeszłości SuperXiu, o tyle ubolewam, że na płycie brakuje piosenek granych podczas tamtej minitrasy takich jak “City of Docks” czy też utworu pod roboczym tytułem “Deniułan”, które prezentowały się wtedy naprawdę nieźle. Więc może to jest właśnie ten niezidentyfikowany brak. Cała płyta, pomimo pewnego niedosytu wypada dobrze, na pewno potwierdza, że SuperXiu nie brakuje talentu, a trio z Poznania ma nam jeszcze wiele do powiedzenia.

Katarzyna Sobelga


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (6 głosów, średnio: 7,50 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.