03.06.2012 03:34

Autor: Michał Wieczorek

Staram się słuchać jak najróżniejszej muzyki – rozmowa z Benem Caplanem

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


O planach na najbliższą przyszłość, inspiracjach, koncertach i od kogo dostał pierwszą gitarę.

Uwolnij Muzykę!: Kiedy zacząłeś tworzyć muzykę?

Ben Caplan: Pierwszą piosenkę napisałem mając 13, może 14 lat. Była naprawdę okropna, ale od niej się zaczęło.

Gitara była twoim pierwszym wyborem?

Kiedy byłem dzieciakiem bardzo chciałem grać na saksofonie. Rodzice nigdy by mi go nie kupili ani nie zapłaciliby za naukę gry. Zresztą zawsze byli przeciwni mojemu pragnieniu grania muzyki. Gitarę dostałem od babci, gdy miałem 13 lat. Babcia urodziła się w Częstochowie, wiec można powiedzieć, że pierwszy instrument dostałem od prawdziwej polskiej kobiety (śmiech). Zacząłem grać na pianinie 3 lata temu. No i gram trochę na tym saksofonie.

Wolisz grać sam czy z zespołem?

Zdecydowanie z zespołem, to dużo większa frajda. Niestety, granie tras z zespołem jest dość drogie i bazując na tym, na co mnie stać, przycinam i zmieniam skład ekipy, by wszystko wypadło jak najlepiej. Piosenki są te same, ale granie samemu i z zespołem różni się dla mnie przede wszystkim ilością muzyki i tego, co mam grać.

Masz wspaniały kontakt z publicznością.

Nie mam na to jakiejś specjalnej metody, tak po prostu wychodzi. Myślę, że to wynik doświadczenia i treningu, bardzo dużo gram dla ludzi. Im więcej występuję, tym bardziej jestem zrelaksowany, tym bardziej czuję się komfortowo na scenie, rozwijam nowe strategie, by skupić uwagę publiczności na sobie, jednocześnie bawiąc się dobrze i mając pewność, że inni podzielają ten stan. Staram się być obecnym w pełni w danym momencie, zwracać uwagę na to co się dzieje, gdzie jestem.

Nadal chcesz zrobić doktorat z filozofii?

Nie, nie. Ciągle czytam mnóstwo książek filozoficznych i historycznych, studiuję te przedmioty, ale nie na uniwersytecie. Zrobiłem licencjat z historii i te studia dały mi narzędzia do samodzielnego zgłębiania tej materii. Zresztą bycie muzykiem jest dużo fajniejsze i pochłania mnie teraz bez reszty.

Twoja muzyka jest bardzo surowa i zakorzeniona w tradycji. Jaki jest twój stosunek do muzyki tradycyjnej?

Słucham ostatnio amerykańskiej rootsowej muzyki, ale więcej rzeczy instrumentalnych. Lubię wschodnioeuropejski folk, bałkańskie zespoły dęte, klezmerkę, tango argentyńskie, ale i odrobina popu od czasu do czasu nie zaszkodzi. Staram się słuchać jak najróżniejszej muzyki.  Sporo ludzi twierdzi, że jest w mojej muzyce silny pierwiastek bluesowy, ale ja nigdy nie słuchałem bluesa jakoś bardziej.

Jak życie w Nowej Szkocji wpływa na twoją twórczość?

Myślę, że dało mi ten specyficzny celtycki feeling. W Nowej Szkocji jest bardzo silna scena irlandzkiego i szkockiego folku. Nigdy nie słuchałem dużo takiej muzyki, ale z racji tego, że ona zawsze gdzieś tam była, siedziała z tyłu głowy, pewne jej elementy wkradły się do mojej twórczości wpływają na to, jak myślę o muzyce i jak piszę piosenki.

W zeszłym roku wydałeś debiut, jaki będzie twój następny krok?

Przede wszystkim chcę grać jak najwięcej koncertów i nagrać kolejny album. Dlatego mam teraz dwa tygodnie wolnego w Polsce, będę pisał nowe piosenki. Chciałbym we wrześniu już coś wydać, ale jeszcze nie wiem, czy będzie to album z całym zespołem, czy może siódemka z dwoma solowymi piosenkami.

rozmawiał Michał Wieczorek
foto: Wojtek Krysiak
wywiad przeprowadzony podczas Green Zoo Festival




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.