31.10.2016 13:19

Autor: Maria

“Słyszałem, ze Warszawa jest szara i już mnie za to kilka osób przepraszało, ale mi się to bardzo podoba!”

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


“Słyszałem, ze Warszawa jest szara i już mnie za to kilka osób przepraszało, ale mi się to bardzo podoba!”

Wywiad z Josefem Salvatem.

Jesteś po raz pierwszy w Polsce, prawda? Szkoda, że pada.

Nie, nie, podoba mi się! To takie romantyczne. Przy tej pogodzie wszystko jest szare. Słyszałem, że Warszawa jest szara i już mnie za to kilka osób przepraszało, ale mi się to bardzo podoba! Jest… inspirująco.

Jakie są twoje oczekiwania wobec polskiej publiczności?

Wszyscy, z kim rozmawiam mówią, że polska publika jest najlepsza! Że jest jedną z najlepszych w Europie. I uwierz, nie jest tak, że mówią to o każdym kraju (śmiech). Słyszałem tę opinię od moich przyjaciół: że Polacy są bardzo ciepli, wrażliwi na muzykę, reagują. Niektórzy mówią, że dużo gadają, niektórzy, że wprost przeciwnie. Zobaczymy. Pewnie to zależy od muzyki. Ale wszyscy mówią, że są fantastyczni, więc tak pewnie jest!

Polska publiczność jest najlepsza, zapewniam.

Taaak, mam taką nadzieję. Nie mogę się doczekać.

To już prawie rok od premiery twojego albumu (23 października 2015). Jak ten rok wyglądał dla ciebie?

Hmm… dobrze. Był szalony, wszystkie te akcje związane z promocją, koncerty… W sumie dopiero teraz mam czas, żeby znów skupić się bardziej na pisaniu. Do tej pory byłem bardziej skupiony na wychodzeniu do ludzi, na koncertach, na promocji. Cały ten rok to koncerty, festiwale, w międzyczasie tylko pisanie nowych kawałków.

Pisanie?! To znacz,y że już jest jakiś zrąbek materiału na następny album?

Jest! Mam mnóstwo piosenek gotowych na kolejny album!

Jakaś data? Czy dopiero zaszyjesz się w studiu i zaczniesz pracować?

Dokładnie tak. Ktoś zrobił to inaczej? Chyba tylko Beyonce tak umie.

Ile koncertów zagrałeś w tym roku? Liczysz je?

Hmm… nie, nie liczę. Nie przyszło mi to nigdy do głowy, a szkoda. Ale myślę, że jakieś 70? 80?

Ok, to całkiem sporo. Podsumowując: jeden album, sporo koncertów, a patrząc na twoje teledyski można odnieść wrażenie, że jesteś tym już znudzony. Są prześmiewcze i ironiczne. To jak to jest z tym show-biznesem?

(śmiech) Przyznaję, że byłem trochę zmęczony, gdy wydawaliśmy “Paradise”, to stąd. Ale nie, po prostu robiliśmy sobie jaja. Pomyśleliśmy, że zagramy na nosie wszystkim popowym piosenkom i w teledysku będziemy robić te wszystkie “popowe” rzeczy z popowych piosenek i teledysków. Po prostu dobrze się bawiłem. Lubię takie gry z publicznością, kreowanie swojego rodzaju świata.

I zapewniasz, że wywiady nie są tak nudne jak w teledysku? Proszę, powiedz, że nie są!

Nie, nie (śmiech). Czasem są naprawdę szalone. Raz na przykład udzielałem wywiadu lalce, takiej wiesz, kukiełce. Najlepsze było to, że nie byłem na to zupełnie przygotowany! Nikt mnie nie uprzedził, że wywiad poprowadzi lalka! Wyobrażasz sobie, gadałem do lalki i zastanawiałem się: wtf? Tym bardziej, żeby było to wcześnie rano, miałem wywiad jeszcze na lotnisku, zaraz po absurdalnie wczesnym locie… Wiesz, jak to jest gdy musisz coś rano zrobić, a nie zdążyłaś wypić kawy. A ja nie należę do rannych ptaszków. Więc cóż zrobić? Mówiłem. Mówiłem, mówiłem, mówiłem…

To opowiedz mi jeszcze o tym: wszystkie teksty na płycie są twoje, to twoje historie?

To moje koncepcje, moje słowa, ale tworzę te zdarzenia w swojej głowie. Opowiadam wymyślone przez siebie historie, swoimi słowami.

Kiedy przyjedziesz do Polski na regularną trasę koncertową?

Nie wiem, ale mam nadzieję, że szybko!

My też mamy taką nadzieję!

Może latem na festiwal? Latem przyszłego roku.

Trzymam za słowo!

rozmawiała Maria Grudowska




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.