17.12.2013 18:24

Autor: Sandra Kmieciak

Skubas w Scenografii

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


Skubas w Scenografii
15.12.2013/Łódź

Koniec trasy koncertowej, czekamy na nową płytę.

Koncert otworzył występ Michała Wendekera – fantastyczny, chociaż nieco za krótki, solowy koncert wypełniony dźwiękami gitary i rewelacyjnego głosu młodego muzyka. Jego kompozycje, chociaż zróżnicowane brzmieniowo, od spokojnych, akustycznych ballad po rock z pazurkiem, mogłyby nie robić aż tak dużego wrażenia, gdyby nie wokal. Określiłabym go jako “czarny”, głęboki, soczysty, wciągający, uzależniający. Chwilami nasuwał skojarzenia z Lennym Kravitzem, chwilami z Johnem Mayerem, do którego często bywa porównywany, chwilami z… Jamiroquai’em. Krótko mówiąc – Wendeker jest wszechstronny, ale posiadający własny styl i wiedzący w kierunku jakiego rodzaju muzyki chciałby podążać. Nawet siedzący samotnie na scenie, elektryzuje publiczność. Wybranie Michała na suppport przed Skubasem było doskonałym pomysłem – muzyk wspaniale wprowadził słuchaczy w odpowiedni nastrój i przygotował ich uszy na danie główne tej muzycznej kolacji.

A Skubas… Cóż, póki co to inna muzyczna bajka. Z Wendekerem łączy go zamiłowanie do kompozycji raczej spokojnych i raczej melancholijnych. Poza tym Skubas jest już po inicjacji na rodzimym rynku muzycznym: wydał świetnie przyjęty debiutancki album “Wilczełyko“, dostał Fryderyki, przestał być kojarzony przez pryzmat współpracy z kimś bardziej znanym od siebie (Smolik), stał się marką sam w sobie. Na scenie towarzyszy mu zespół, w którym grają Maciej Starnawski, Filip Jurczyszyn, Wojtek Sobura i Wojtek Makowski. To wszystko sprawia, że na koncercie Skubasa panuje zupełnie inna energia, zarówno na scenie, jak i wśród publiczności. Skubas wie, jak rozruszać standing party, jak zachęcić publiczność do zejścia z loży i podejścia pod scenę, jak sprawić, żeby słuchacze stali się chórem. Wie też, jak rozbudzić tęsknotę i poczucie napięcia w oczekiwaniu na nowy album, który ma ukazać się w przyszłym roku. Póki co trasa koncertowa promująca “Wilczełyko” zakończyła się, przyszedł więc czas na wzmożoną pracę nad nowym wydawnictwem. I – jak dowiedziała się łódzka publiczność – na czekanie na Borysa, który już w styczniu będzie mógł słuchać dedykowanej mu “Kołysanki” widząc, kto ją śpiewa.

Sandra Kmieciak




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.