29.11.2012 10:00

Autor: Kuba

Searching for Calm we Wrocławiu – relacja

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


Searching for Calm we Wrocławiu – relacja
22.11.2012/Wrocław

Z nowym materiałem gotowi podbijać świat.

Jarałem się jak dziesięciolatka na widok Justina Biebera, gdy usłyszałem o tym, że Searching for Calm po roku przerwy wraca do grania koncertów w moim mieście. Po zeszłorocznym gigu we wrocławskich Puzzlach uznałem ten zespół za nadzieję ostrzejszego grania w naszym kraju, a okazja usłyszenia nowego materiału okazała się niezwykle kusząca. Jednak wybór miejsca na koncert wciąż pozostaje dla mnie zagadką. Strefa Zero, pomimo świetnego klimatu, od zawsze była znana ze swojego mało selektywnego brzmienia biorącego się zapewne z powodu, że grają tam głównie cięższe kapele, więc potrzebne do usłyszenia są jedynie zalążki melodii z ogólnego chaosu.

Jako pierwszy rozpoczął support rodzimy, wrocławski Blank Faces. Tym razem oprócz materiału z zeszłorocznej EPki “Freefall”, muzycy zaprezentowali także nowy materiał z nadchodzącego wydawnictwa, które ma zostać niedługo zarejestrowane. Choć wolę utwory starsze, leżące bardziej w tradycji grup jak Isis czy Red Sparowes, nowe kompozycje wydają się być bardziej dojrzałe, świadome. Z post-metalu przesuwają się powoli w rejony prog-metalu, a bierze się to (ponoć) z wewnętrznego podziału w zespole, o którym dowiedziałem się po gigu. W dodatku roszada w zespole i pojawienie się nowego członka odpowiadającego za korg-owskie plamy i okazyjny growl nadało cięższego klimatu w brzmieniu. Wolałem mimo wszystko wersję kompletnie instrumentalną, ale w Strefie wokal brzmiał jak wielki szum, który zazębił się z gitarami, więc nie było źle. Ogólnie widzę wielki progres w porównaniu z koncertem rok temu przed Tides from Nebula i czekam z niecierpliwością na nową EP-kę w wersji studyjnej.

Searching for Calm to zupełnie inna para kaloszy. Od momentu odejścia Piotra Gruenpetera głęboko zastanawiałem się, jak zmieni się struktura brzmienia w zespole. Przecież dwóch basistów było znakiem rozpoznawczym, więc pozbycie się go mogło okazać się strzałem w kolano. Oj, byłem w błędzie. Searching for Calm jako kwartet ma się całkiem dobrze, ba, nowy materiał brzmi potężnie. Utwory jak “Dog Fight”, “Octopus” czy “8 Beats” łączą stare, dobre SFC – połamane rytmy, częste wolty stylistyczne, szalone melodio-okrzyki Maślaka z nowym, ciężkim brzmieniem. Utwory brzmiały czasem jak stonerowe hymny, niektóre dostały nawet kopa około-punkowego. Zespół po koncercie przyznał, że granie w czwórkę uprościło im nieco proces tworzenia kompozycji, co było słychać – kawałki miały większy luz, przestrzeń, nie brakowało im zadziorności i przebojowości. Brak drugiego basu wybijał się momentami, gdy zespół grywał kawałki z dwóch poprzednich longplay’ów, ale i tak “Smoke In The Middle of Urban Desert”, “One Second” czy “Follow” zabrzmiały niezwykle przyjemnie dla uszu.

Po tym, co usłyszałem na koncercie we Wrocławiu jestem pewien, że w przyszłym roku Searching for Calm może nieźle namieszać w rockowym towarzystwie, czego chłopakom niezmiernie życzę. Nowy materiał brzmi zachęcająco i decyzja o oparcia na nim koncertu była bardzo trafna. Brakowało kilku hitów, ale dzięki temu, co otrzymaliśmy na gigu, dostaliśmy informację, że w połowie przyszłego roku będziemy mieli czego słuchać z ogromną przyjemnością.

Kuba Serafin




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.