17.11.2013 11:00

Autor: Mateusz Grzeszczuk

Rogucki i seans spirytystyczny

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Rogucki i seans spirytystyczny
16.11.2013/Lublin

Relacja z koncertu  Comy w lubelskim Graffiti.

Na Comie byłem nie raz, ale niestety były to tylko koncerty na otwartej przestrzeni. Jakość muzyczną tego zespołu postrzegałem zawsze przez ich występy na Dniach Kultury Studenckiej, Juwenaliach czy imprezach organizowanych przez Urząd Miasta. Krótko mówiąc – zachwycony nie byłem.

Piotr Rogucki był mi zawsze bliższy jako poeta, romantyk i gość, który swoimi tekstami ujmował za serce. Mogłem się domyślić, co może wyprawiać ze swoim zespołem na scenie, ale nie sądziłem, że ten “spektakl” może nabrać, aż tak wielkich rozmiarów. Połowa fanów będzie narzekać, że stał się już przewidywalny, połowa po raz kolejny “łyknie” jego sceniczne sztuczki. Może dlatego, że jest tak realistyczny?

O tym, z jak wielkim entuzjazmem słuchacze przyjmowali kolejną dawkę utworów nie trzeba pisać. Sytuacja ta dotyczyła jednak tylko utworów szlagierowych, “zmordowanych”, wykrzyczanych przez tłum już setki razy. W przypadku zespołu o tak dużej popularności oczekiwałbym “darcia japy” przez całe dwie godziny. Niestety frontman musiał dosyć często “własnoręcznie” porywać tłum kolejnym to “podnieście łapy w górę”.

To co przykuwało wzrok to wizualizacje, na które tak często zwracam uwagę. Kolory przyciągały oczy, budziły zmysły. Koncert tak wściekły jak “płyta tak wściekle czerwona”. Liryczne uniesienia i głos Roguckiego, palety świateł budowały atmosferę niczym na seansie spirytystycznym. Było też diabelsko duszno, a to dlatego, że publiczność nie zawiodła. Choć wydawało mi się, że wszyscy są znudzeni wizytami Comy w Lublinie, to na sali pojawił się komplet fanów.

Podsumowując zarówno moje jak i doświadczenia koncertowe moich znajomych (nawet jeżeli były to dwie różne przestrzenie), to mam odwagę pokusić się o twierdzenie, że zespół zaprzestał już kombinować i wyszukiwać nowych form koncertowych. Było sporo energii, eksplozji, ale w mojej opinii zespół powinien spróbować zupełnie czegoś innego. Zaskoczyć, zmienić konwencję, postawić poprzeczkę jeszcze wyżej. Może czas na dłuższą przygodę z orkiestrą? Możliwe.

Mateusz Grzeszczuk




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.