08.04.2015 08:00

Autor: Jarosław Kowal

Ricardo Donoso – “Saravá Exu”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Ricardo Donoso – “Saravá Exu”
Denovali/2015

Znakomity trailer do nieistniejącego filmu.

Poznałem muzykę Ricardo Donoso tuż po premierze jego drugiego albumu – “Progress Chance”. Przypominała nieco Shpongle ze znacznie łagodniejszymi nawiązaniami do GOA i wyraźnymi inspiracjami charakterystycznym dla lat 80. brzmieniem syntezatorów. Solidny materiał i tylko tyle. Rok później przesłuchałem “Assimilating The Shadow” – dziesięć utworów mocno osadzony w elektronicznej stylistyce sprzed trzech dekad, ale tym razem w bardziej minimalistycznym wykonaniu. Znowu nieźle i znowu niewiele ponadto. W 2014 roku brazylijski producent postawił jednak na kompletne przebudowanie swojej wizji. Do mechanicznych dźwięków dołożył odgłosy trudnych do zidentyfikowania “żywych” przedmiotów, wpuścił do studia naturę (między innymi szum fal), a oszczędnie używanemu basowi dodał więcej masy. “A Song For Echo” niespodziewanie przemienił go z przeciętnego twórcy ambientu w muzyka o znacznie szerszych horyzontach. Na swoim najnowszym krążku udowadnia natomiast, że przemiana ta nie została jeszcze w pełni dokonana.

“Crepusculum” otwiera album szeregiem niepokojących dźwięków o bardzo dużej dynamice. Mają w sobie intensywność i gwałtowność, które nie wywołują skojarzeń z innym projektem muzycznym, lecz z trailerami filmów science-fiction. Połączenie to dodatkowo stymuluje charakterystyczny dźwięk potężnych trąb – stały element wszystkich utworów z “Saravá Exu” i niemal wszystkich współczesnych zapowiedzi filmowych. Reżyserzy uwielbiają ten efekt, a Michael Bay wręcz obsesyjnie wplata go, gdzie tylko się da. To może brzmieć jak zarzut, ale nie istnieje estetyka, która byłaby a priori zła. Najistotniejszy czynnik to poziom wykonania, a za sprawą Donoso odsłuchiwanie podkładu do blisko czterdziestosiedmiominutowego trailera stało się czymś zaskakująco fascynującym.

Apogeum to utwór “Matutinum”, który po mocnym wejściu przybiera formę crescendo. Wraz ze wzrostem tempa pojawiają się dźwięki bębnów, a wspomniane złowieszcze trąby zapętlają się. Ostatnie dwie minuty to już niemal muzyka klubowa, choć ja zamiast imprezy widzę krótkie, wyciemniane sceny z transformersami stojącymi pośród zgliszczy jakiejś anonimowej metropolii. Basowy głos lektora informuje, że jest źle i całą planetę czeka zagłada. Później szybkie cięcia ze scenami walk i ujęcie na dumnie wyprężonego Optimusa Prime’a, lektor informuje widzów, że to jedyna nadzieja ludzkości. Brzmi patetycznie? Taki jest ten krążek, ale wyłącznie w pozytywnym sensie. Donoso tworzy niesamowitą atmosferę, która czasem uderza agresją, kiedy indziej melancholią i niemal przez cały czas niepokojem.

Nastrój ten wynika bezpośrednio z inspiracji stojących za “Saravá Exu”. Donoso nawiązuje do brazylijskiej religii quimbanda, znanej w Polsce (za sprawą piosenki, której autorów nie warto wspominać) pod nazwą macumba. Każda z kompozycji reprezentuje jedno z Królestw Quimbandy, ale nie będę zanudzał czytelników streszczeniem ich charakterystyki i cytowaniem natchnionych wywodów Donoso. Korzyścią z fascynacji rodzimą kulturą oraz historią jest natomiast nietuzinkowe wykorzystanie plemiennej muzyki do stworzenia autorskiego amalgamatu ambientu i drone’u. W punktach skrajnych słychać tu z jednej strony Sunn O))), z drugiej “Samba de Janeiro”.

Muzyka Ricardo Donoso przeszła ciekawą metamorfozę – z niczym niewyróżniającego się ambientu wyrosły intrygujące, wzniosłe i przerażające dźwięki, które na zmianę szepczą do uszu słuchaczy i wybuchają potężnym basem. Techniczne umiejętności Brazylijczyka są przeciętne, ale jego wyczucie w kwestii budowania nastroju robi ogromne wrażenie.

Jarosław Kowal


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (2 głosów, średnio: 8,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.