12.11.2011 16:26

Autor: Monika Pomijan

Relacja z I urodzin FYH!

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | | |


Smaczne gitarowe granie.
4.11.2011/Powiększenie, Warszawa

Mało kto z osób naprawdę interesujących się muzyką, a tym bardziej śledzących, co się dzieje w ogródkach serwisów muzycznych, nie zna hejterskiego bloga Fu*k You Hipsters! założonego przez Piotra Strzemiecznego. Zaskakującym może być, że ów blog obchodził niedawno dopiero swoje pierwsze urodziny, a przecież od dawna jest dość rozpoznawalną marką. Z tej okazji redakcja przygotowała dla swych czytelników, przyjaciół i ciekawskich niespodziankę.

Smaczków było niemało, mianowicie w warszawskim Powiększeniu miały odbyć się cztery koncerty spod znaku gitarowego grania z Lorą Lie na czele jako gwiazdą wieczoru. Rocznica FYH! bowiem nałożyła się z wydaniem nowej EP-ki zespołu i jednoczesnym chrztem bojowym nowej drugiej wokalistki. Jak wyglądała cała impreza, pozostało publicznie ocenić m.in. przyjaciołom z Uwolnij Muzykę! (cytat z pozdrowień redaktora Strzemiecznego).

Jako pierwsi zagrali A Hole in Silence, poznański band sytuujący się na skrzyżowaniu noise-rocka, shoegaze’u oraz post-rocka. Wprawdzie Powiększenie po raz kolejny okazało się miejscem nieprzystosowanym do silnej dawki emocji i gitarowego grania, to jednak brzmieniowo chłopcy dali radę. Trochę smutno jednak wyglądała pusta przestrzeń pod sceną w zestawieniu z tym, jak dobrze zespół bawił się sam ze sobą. Na szczęście wszystko zmieniło się po przerwie, kiedy to ciasną salką koncertową zawładnęli olsztynianie stacjonujący w stolicy. Mowa o shoegaze’owo – post-punkowym zespole Karate Free Stylers, na którego występie był już spory tłum. Ściany przesterowanych gitar, mocna perkusja i głos Piotrka Siwickiego okazały się receptą na sukces, bowiem KFS przyćmili wszystkich, którzy grali przed nimi i po nich także. Nie zawiodło nawet nagłośnienie, a tytułowy kawałek EP-ki “At Least We Are Able To Breathe” jest zdecydowanie jej numerem jeden.

Energii zabrakło trochę chłopakom z The Spouds, pierwszemu z dwóch warszawskich reprezentantów na Pierwszych urodzinach FYH! Wprawdzie chłopcy mają już sceniczne doświadczenie (choćby występ przed Zeus w ramach Warsaw Music Week), Mateusz Romanowski ze swoim sileniem się na żarty wypada raczej tragikomicznie, aniżeli poważnie i charyzmatycznie. Występowi zabrakło lekkości, choć stylistycznie robią muzykę podobną do KFS, ale bardziej brudną. Sprawiali wrażenie zestresowanych, co wpłynęło na odbiór ich koncertu. Nie był to bowiem koncert wieczoru, podobnie jak grający jako wisienka na torcie Lora Lie. Na płytach brzmią oni świetnie, dużym atutem jest głos Kai Domińskiej. W Powiększeniu jednak nie zabrzmieli już tak zniewalająco, a co więcej uzasadnione zastrzeżenia można mieć również do prezencji scenicznej całego bandu. Być może wrażenie, że muzycy znajdują się za szklaną ścianą w swoim świecie powodowało wyraźne zestresowanie nowej wokalistki Hani Malarowskiej. Słuchało się tego nieźle, gorzej oglądało – zespół o już dosyć ugruntowanej renomie nie powinien wyglądać, jakby występy były dla niego nowością. Dlatego nie ma tego złego, że organizator całej imprezy przerwał nagle koncert z powodu zbliżającego się innego wydarzenia.

Mimo różnych mankamentów, wieczór należy dopisać jednak do tych udanych, bo przybyłym  zaserwowano trzy godziny porządnego gitarowego grania. Poza tym organizacyjnie było na medal, więc kto nie przyszedł, niech żałuje.

Monika Pomijan

Uwolnij Muzykę! było patronem medialnym imprezy.




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.