Relacja z Electronic Beats Festival

W warszawskim Soho Factory  odbyła się pierwsza polska edycja tej imprezy.

Kultowy europejski festiwal Electronic Beats wreszcie zagościł w Polsce. To, że jego inauguracja w Warszawie wypadnie znakomicie, moglo już świadczyć wielkim zainteresowaniem i wyprzedaniem biletów na długo przed imprezą. Zresztą nie ma się co dziwić. Najnowsze trendy muzyki elektronicznej i okołostylistycznej to przecież działka zaproszonych artystów.

Miejsce na tego typu imprezę zostało wybrane idealnie. Poza tym, Soho Factory już zdało test na tegorocznym Free Form Festival. Surowy, industrialny klimat tam panujący znakomicie podkreśla elektroniczne “zimno” syntetycznej muzyki.

Pierwszy na scenie pojawił się Wojtek Fedkowicz Nois Trio, polski przedstawiciel, a zarazem flagowy okręt krajowego modern jazzu, który zatopiony jest w subtelnych elektronicznych dźwiękach. Był to początek imprezy i pod sceną tłumów nie było, ale każdy, kto przestępował progi praskiego Soho z zaciekawieniem podchodził bliżej. Bardzo ładny i subtelny początek imprezy.

Tuż obok sceny głównej znajdowała się mała sala, w której między występami (a także i podczas ich trwania) zabawę rozkręcał swoimi setami Mike Polarny. W związku z bliskością strefy gastronomicznej na publikę małej sali zabiegać specjalnie nie było potrzeby. Praktycznie od otwarcia bram trwała tam szalona impreza przy najlepszej klubowej muzyce.

Zola Jesus na scenę wkroczyła pewnym krokiem, ale tremę widać było do połowy występu. Zresztą, sama wspomniała o tym w rozmówkach między utworami. Ta filigranowa blondynka (której zwiewna sukienka tylko to podkreślała) rozkręcała się z minuty na minutę. Po paru piosenkach i oswojeniu się z pozytywnie reagującą publiką, mogliśmy doświadczyć już pełnej emocjonalności i zaangażowania ze strony Zoli Jesus. Jej niesamowicie mocny głos przywodzący na myśl barwę Florence Welsh gładko przebijał się przez bardzo mocno naglośnioną na całej imprezie, sekcją rytmiczną. Oczywiście ze sceny zabrzmiały wszystkie hity z “Vessel”, “Night” czy “Run Me Out”. Trzeba przyznać, że koncertowo te trip-hopowe utwory i tak już ciężkie, nabierają jeszcze więcej mocy.

Następnie, po krótkiej przerwie, zupełna zmiana klimatu. Na scenę wkroczył przedstawiciel grime’u Wiley. Podczas jego występu, w którym hip-hop łączył się z przaśną eletroniką, Electronic Beats Festival w oczach nabierał tempa!

Gdy na scenę wkraczali amerykańscy surferowcy z The Drums sala główna była już wypełniona. Publika rozruszana została już na dobre podczas ich występu i tak zostało już do końca imprezy. Amerykanie skupili się głównie na materiale z najnowszej płyty “Portamento”. Trochę szkoda, gdyż zagrane pod koniec “Let’s Go Surfing” i “Down by the Water” spotkało się chyba z większym odzewem ze strony publiczności.

The Drums koncertowo nie tylko zabrzmieli bardzo angielsko, ale tak też wyglądali na scenie. Brak typowych dla surfrocka chórków skutecznie spotęgował to wrażenie. Były to jednak niuansy, które nie przeszkodziły w dobrej zabawie. Jonathan Pierce chyba tak dobrego przyjęcia na pierwszym koncercie w Polsce się nie spodziewał, dlatego też obiecał, że wrócą do naszego kraju jak najszybciej się da.

Jednak do tego, kto był gwiazdą wieczoru, nie było wątpliwości. Groove Armada ma w naszym kraju rzesze miłośników i Electronic Beats Festival to potwierdził. To był chyba jedyny koncert, na którym widać było, że bilety na imprezę były wyprzedane. House’owy trans, w jaki wprowadził słuchaczy ten brytyjski duet, uświetniły genialne wizualizacje wyświetlane za plecami artystów.

Imprezę do rana poprowadził w ramach afterparty Pol_On. Nie mam pojęcia, jak można było mieć jeszcze siły po tych wszystkich koncertach na afterparty. Podobno jednak chętnych nie brakowało.

Zainteresowanie, jakie uderzyło w pierwszą polską edycję Electronic Beats Festival daje jasno do zrozumienia, że opóźnienie jej przybycia do Polski było błędem. Czekamy na powtórkę za rok!

Tomek Milewski

Foto: Gosia Lewandowska





Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.