03.09.2015 21:46

Autor: Sandra Kmieciak

Pożegnanie lata z Babadag

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Pożegnanie lata z Babadag
Łódź/02.09.2015

Piosenki-bajki zaczarowały rzeczywistość.

Koniec lata, koniec wakacyjnych cykli koncertów. W środę w łódzkim pubie Z Innej Beczki zakończyło się Tęgie Granie – w jego ramach mogliśmy posłuchać takich zespołów jak Spoiwo, Chłopcy Kontra Basia, Mikromusic, Same Suki, Jóga, Niechęć czy Riffertone. Na zakończenie organizatorzy przygotowali słodkiego cukierka, który najwyraźniej miał osłodzić owo pożegnanie. Babadag, czyli Ola Bilińska (Muzyka Końca Lata, Berjozkele, Bye Bye Butterfly), Szymon Tarkowski i Hubert Zemler zaczarowali publiczność swoimi piosenkami-bajkami i piosenkami-mitami. Najwyraźniej zaczarowali też pogodę, bo w ten zimny, wczesnowrześniowy wieczór, podwórko przy Moniuszki 7 sprawiało wrażenie przyjemnej oazy ciepła, słuchacze nie musieli otulać się miękkimi kocami, bo w zupełności wystarczyła im muzyka i łagodny głos Oli.

Grupa (tym razem w składzie bez Macieja Cieślaka) zaprezentowała utwory ze swojej debiutanckiej płyty “Babadag” (recenzja) oraz kilka nowych kawałków, które mają znaleźć się na nowym wydawnictwie. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie piosenka “Kania” – moim zdaniem kwintesencja stylu Babadag. Spokojna, nastrojowa, nieco mroczna, nawiązująca do słowiańskiej mitologii. Jej głównym trzonem jest przepiękny głos Bilińskiej, którym operuje w mistrzowski sposób. Poza tym, nowe kompozycje, podobnie jak te z “Babadag”, w znacznym stopniu opierają się na sekcji rytmicznej, co potęguje skojarzenia z muzyką etniczną, pierwotną, rytualistyczną i dzięki czemu słucha się jej w jeszcze większym skupieniu i zadumaniu. Owa muzyka trafia prosto do serca. I chociaż są w niej elementy stricte współczesne, jak chętnie wykorzystywany looper, to sposób jego użycia wydaje się tak naturalny i tak doskonale współgrający z całością tworzonej muzyki, że można odnieść wrażenie, że jest on obecny w folku od zarania dziejów.

Babadag to kolejny dowód na to, że do muzyki etnicznej, jak i folku w ogóle, można podejść w innowacyjny, ciekawy sposób. Babadag sprzedaje nam produkt oryginalny, autorski, niemożliwy do skopiowania przez jakąkolwiek inną grupę. I ja go kupuję. Dosłownie. Drugi raz, gdy tylko nowa płyta trafi na sklepowe półki. Demo, które usłyszałam na koncercie jak najbardziej przekonało mnie do tego. Żałuję jedynie, że wraz z płytą nie można otrzymać odrobiny Oli, która podobnie jak na żywo, opowiadałaby anegdoty, historie z życia wzięte, przybliżała słowiańską mitologię.

Sandra Kmieciak




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.