25.09.2011 10:00

Autor: Joanna

Powiększenie – październikowy rozkład jazdy

Kategorie: Aktualności

Wykonawcy: | | | | |


Powiększenie – październikowy rozkład jazdy

Koncerty różne, różniaste, polskie i zagraniczne.

03.10. – Chinawoman /godz. 20 / wstęp 25-35 pln

Piosenki Chinawoman są tragikomiczne, melodyjne, sentymentalne, zawieszone w ulotnym glamour. Wychowana w Toronto córka baleriny z baletu Kirowa w Petersburgu i  rosyjskiego inżyniera dorastała słuchając płyt z muzyką radziecką i  europejską lat 70. z kolekcji rodziców. W 2007 roku wydała debiutancki album “Party Girl”, z niego pochodzą piosenki takie jak: “Lovers Are Strangers”, “Party Girl” czy “Aviva”, robiące karierę w Internecie. Wyróżnia ją niesamowity, hipnotyzujący głos, melodyjność świetnie napisanych piosenek i poruszające, czasem prowokacyjne teksty. Kiedy album dotarł do Rosji i byłych republik ZSRR, zapanowała tam moda na Chinawoman.

Rosyjskie wydanie Rolling Stone tak pisze o jej pierwszym albumie na którym zagrała na wszystkich instrumentach: “…od pierwszych nut bezceremonialnie chwyta za duszę – to ta sama melancholia, która zawsze działa na rosyjskie sercan- i nigdy już nie puszcza.”

Na kolejnym albumie “Show Me the Face” konsekwentnie łączy elementy tradycyjnej europejskiej ballady, rosyjskiej piosenki, eksperymentu, retro elektroniki. Jej muzyka jest porównywana do dokonań Nico, Leonarda Cohena, Marca Almonda czy wczesnych nagrań Ałły Pugaczowej. Wpisuje się w amerykański nurt piosenkarzy nawiązujących do europejskich tradycji jak Beirut czy Devotchka. Na pierwszym i jak na razie jedynym koncercie w Polsce wystąpi solo. Jej zespół został w Kanadzie, podczas gdy Michelle aka Chinawoman w  poszukiwaniu europejskich korzeni na kilka miesięcy przeprowadza się do Berlina.

13.10 – Ścianka / koncert promocyjny nowej płyty / godz. 20 / wstęp 25-35 pln

Maciek Cieślak o płycie:
“Wraz z tą płytą zrzucamy z siebie sześć ostatnich lat wspólnego grania. Sam jestem ciekaw jaka całość się wyłoni, kiedy poskładamy płytę do kupy, jak będzie wyglądać tych sześć kilometrów od zakrętu do zakrętu. Rzeczy, o których można powiedzieć na obecnym etapie to proste, surowe brzmienie i ogromne zróżnicowanie materiału. Delikatne i mniej delikatne, ale zawsze melodyjne piosenki, garażowy rock, big bit, hałas eksperymentalny, parę dziesięciominutowych transów i kilka utworów, które nie wiadomo jak skatalogować. Czyli w sumie to co zwykle. Tyle, że bez selekcji. Wcześniej utwory czekały latami na swoją płytę, teraz wchodzą na krążek wszystkie jeszcze w miarę świeże, nie zestarzałe. Nagrywaliśmy jak zwykle na setkę, jak zwykle na taśmę, miks był robiony ręcznie na dwóch spiętych ze sobą konsoletach Studera z 1967 roku. Większość sprzętu użytego podczas rejestracji materiału pochodziła sprzed 1970 roku. Komputer w studiu posłużył jedynie do grania w “Age of Wonders” oraz “Heroes IV”, czyli do tego, do czego nadaje się najlepiej. W około dziewięciu z dwudziestu kilku utworów pojawili się goście: Księżniczki na smyczkach, dwóch utalentowanych puzonistów oraz cztery niezwykle utalentowane chórzystki. Jest też niestrojąca Vermona, niestrojąca celesta, chimes’y, tamburyn i bongosy za 35 złotych. Płyty będą dwie, każda po mniej więcej 45 minut.”

Michał Biela o płycie:
“Bardzo się cieszę że w końcu uda się wydać tę płytę. Dokumentuje utwory, które powstały od 2005 roku, kiedy zacząłem grad w Ściance. Większość to w 100 procentach utwory Macieja Cieślaka, kilka powstało wspólnie. Niektóre powstały nawet jeszcze wcześniej, na samym początku zespołu. Ten zespół różni się od poprzedniego składu Ścianki przede wszystkim tym, że nie ma w nim już zbyt wiele psychodelii, brzmienie jest surowe, a w samej muzyce jest więcej desperacji. Nagrywaliśmy bardzo krótko, chociaż wcześniej spędziliśmy sporo czasu szukając odpowiednio niegrzecznego brzmienia. Mam nadzieję, że słychać tam będzie chociaż trochę tej energii, którą Ścianka generuje na żywo.”

22.10 – Woman (US) / godz. 20 / wstęp 25 pln

Woman to nowojorski kwartet, należący do grona zespołów ekstremalnych, jeśli chodzi o ekspresję, jaką potrafi osiągnąć tak na scenie jak i na jedynym jak dotąd wydanym albumie. Wściekłość i chropowatość The Birthday Party, ciężar Swans, motoryka Jesus Lizard. Miks post-punka, noise’u i punkowego bluesa. Niewątpliwie najciężej grająca z kapel, które do tej pory wystąpiły na Oldskullu. Jak napisał wydawca albumu: “Feedback, reverb, drone, angst, desperation and blues are only words trying to describe it.”

28.10 – Ken Vandermark / Paal Nilssen-Love Duo / godz. 20 / wstęp 20-30 zł

Ken Vandermark – od ponad dwudziestu lat najbardziej twórczy przedstawiciel chicagowskiej muzyki improwizowanej. Jest liderem lub co-liderem zespołów: Vandermark 5, Bridge 61, The Peter Brotzmann Chicago Tentet, FME, Sonore, The Nilssen-Love/Vandermark Duo, The Territory Band and Free Fall. W 1999 roku został laureatem nagrody fundacji McArthura – prestiżowego wyróżnienia przyznawanego corocznie najwybitniejszym twórcom z różnych dziedzin sztuki. Nagrał kilkadziesiąt znakomicie recenzowanych płyt, w tym również w Polsce z Marcinem i Bartłomiejem Olesiami.

Paal Nilssen-Love - bez wątpienie najważniejszy perkusista szeroko pojętej europejskiej sceny freejazzowej ostatnich lat i jeden z najbardziej kreatywnych norweskich muzyków młodego pokolenia, występuje i nagrywa wraz z Peterem Brotzmannem (Chicago Tenten), Evanem Parkerem, Matsem Gustafssonem (The Thing), Johnem Butcherem, Jebem Bishopem, Stenem Sandellem, Joe McPhee i Toshinori Kondo. Lider własnego kwartetu TownOrchestraHouse. Koncertuje i nagrywa także solo. Właściciel oficyny wydawniczej PNL Records.

29.10 – Rob Mazurek’s Starlicker feat. Jason Adasiewicz and John Herndon / godz. 20 /  wstęp 40-50 zł
afterparty: Envee + Daniel Drumz

Rob Mazurek – kompozytor, kornecista i artysta multimedialny z Chicago, bez wątpienia jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnego jazzu. Jednak spektrum jego muzycznych dokonań zdecydowanie wychodzi poza jazz. Mazurek eksperymentuje z muzyką elektroniczną, ambientem i noise. Muzyk znany jest przede wszystkim z gry w Exploding Star Orchestra, Chicago Underground, Isotope 217, Brokeback, Tigersmilk, Sinister Luck Ensemble, Pop Pop Pop, Tortoise oraz kwintetu Sound Is, z którym w marcu 2010 zagrał serię doskonałych koncertów w Polsce.

Starlicker to najnowszy projekt Roba Mazurka, któremu towarzyszą perkusista John Herndon, znany między innymi z grupy Tortoise oraz wibrafonista Jason Adasiewicz.

źródło: materiały prasowe klubu




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.