12.05.2013 12:45

Autor: Michał Wieczorek

Potępieńcy z Dzikiego Zachodu – Slim Cessna’s Auto Club

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Potępieńcy z Dzikiego Zachodu - Slim Cessna’s Auto Club
9.05.2013/Warszawa

Jest taka gra, Deadlands, rozgrywająca się na Dzikim Zachodzie opanowanym przez ciemne moce. Slim Cessna’s Auto Club wyglądali i zagrali jakby pochodzili z tamtego, wymyślonego świata.

Najwięcej uwagi przykuwali oczywiście dwaj liderzy – Slim Cessna i Jay Munly. Pierwszy z nich w nieodłącznym kapeluszu, brodaty, zgodnie z przydomkiem szczupły, niejednokrotnie schodził z niewysokiej sceny do publiczności. Drugi – jeszcze chudszy, wyglądający niczym upiór, często chwytał za bandżo. Też wdawał się w bliską interakcję z widownią. Obaj układali narkotyczną, makabryczną choreografię, odgrywali role bohaterów swoich piosenek, przywodząc na myśl pokręcony kabaret. Wrażenie to potęgował wytatuowany gitarzysta, grający równie często na przesterowanym bandżo, co na dwugryfowej gitarze z wizerunkiem Jezusa. Stylowy kontrabasista, skupiony perkusista i schowany za kolumną klawiszowiec dopełniali obrazu.

Nie ukrywam, miałem bardzo wygórowane oczekiwania wobec tego koncertu. Nie zawiodłem się. Więcej, nie spodziewłem się aż tak fantastycznego występu. Slim Cessna i Munly wyśpiewywali swe potępieńcze piosenki o grzechu, zbrodni i Bogu z ogromną pasją i charyzmą. Ich mieszanka gotyckiego country, korzennego bluesa, wczesnego gospel wypadła fantastycznie. Półtorej godziny na Dziwnym Zachodzie minęło zdecydowanie zbyt krótko.

Michał Wieczorek




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.