25.05.2012 11:52

Autor: Michał Wieczorek

Polonez z przyciemą – rozmowa z Kaseciarzem

Kategorie: Czytelnia, Green Zoo AKTUALNOŚCI, Wywiady

Wykonawcy:


Polonez z przyciemą – rozmowa z Kaseciarzem

Wczoraj zagrał wyśmienity koncert na Green Zoo, a już dzisiaj możecie przeczytać krótki wywiad z rewelacją polskiej gitarowej muzyki.

Uwolnij Muzykę!: Czemu stałeś się Kaseciarzem?

Kaseciarz: Ta nazwa nie wzięła się znikąd. Na moim osiedlu mieszkał człowiek, którego tak nazywano. Dorastałem w złotych czasach transformacji i wtedy każdy prywaciarz był ozłocony. Kaseciarz był symbolem sukcesu tejże transformacji. Pamiętam, że wszyscy właśnie od niego kupowali kasety. Ten gość miał styl, nosił się w dresie adidasa z lat 70., ciemnych okularach, łysiał już co prawda, ale trzymał fason. Przynajmniej tak ja to zapamiętałem. Jeździł Polonezem z przyciemą i sprzedawał kasety z bagażnika. To był taki dziwny czas, że jeszcze te zaiksy, zpavy i inne organizacje nie działały i w każdym sklepie, nawet wędkarskim można było kupić pirackie kasety. Mnóstwo kaset mam od niego właśnie. Dużo ich słuchałem, a sama nazwa Kaseciarz mi się podobała, bo od razu wiadomo było, o kogo chodzi.

A te ręcznie zdobione kasety, które dzisiaj sprzedajecie też są od oryginalnego Kaseciarza?

Nie, kupiliśmy je za złotówkę w sądeckiej wspólnocie Emaus. Bezdomni mieszkający w tej wspólnocie reperują różne rzeczy i potem je sprzedają. Wszystko działające. Obkupiłem się u nich w najróżniejsze winyle – od Zbiga Wodeckiego po jakieś transy z lat 90. Kaset też mają zatrzęsienie. Jak zobaczyliśmy, że są tak tanie, to wybieraliśmy te z najładniejszymi i najfajniejszymi okładkami.

Sam je przerobiłeś?

Też nie, robiliśmy to wspólnie jako grupa już. Sam bym się zaciukał z tym wszystkim. Wystarczyło, ze je przegrałem, to była wystarczająca męczarnia. Kasety zrobiłem ja, Filip Franczak, basista, Piotrek Lewicki, perkusista oraz część wykonał i wyszło mu to najlepiej z nas wszystkich, człowiek odpowiedzialny za blog bummers for breakfast. Poznaliśmy się przypadkowo i uważam, że ma niesamowity talent i świat powinien o nim usłyszeć.

Zostajesz dłużej na festiwalu?

Jestem na pewno jutro (czyli dzisiaj, piątek 25.05 – przyp. red.) będę i pewnie zobaczę chłopaków z Die Flote i jeszcze coś, ale nie wiem, co jeszcze gra na Green Zoo. Chłopaków chciałbym zobaczyć, bo się wspieramy od dłuższego czasu i pozdrawiam ich serdecznie i w ogóle cmoki dla nich. Czy zostanę na sobotę, nie wiem, czeka mnie wycieczka do Warszawy na koncert Hunx and His Punx.

Ile razy zmieniał się skład zespołu?

Przyjście Piotrka to pierwsza zmiana. I mam nadzieję, ze ostatnia.

rozmawiał Michał Wieczorek




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.