18.09.2011 11:09

Autor: Monika Pomijan

Pogodno – “Plemnik”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Pogodno – “Plemnik”
wyd. własne/2011
pobierz

Wariacja na temat uczuciowości i życia.

Ta EP-ka wcale nie miała powstać. W planie muzycy ze szczecińskiego zespołu Pogodno mieli nagranie jedynie pojedynczej piosenki singlowej, jednak w trzy dni powstał cały “Plemnik”. Cud? Przypływ weny twórczej? Cokolwiek to sprawiło, jest solidnym dowodem na to, że panowie wciąż są w dobrej formie i w różnych aranżacjach chcą mówić o tym, co uważają za ważne. Tym razem rzecz tyczy się procesu powstawania nowego “życia”, nawet jeśli owo życie już istnieje. Ten wydany zupełnie niespodziewanie minialbum to metaforyczna wariacja na temat uczuciowości, wolności, nadziei – ujęta w pełną różnorodnych inspiracji konwencję.

Nazwanie Pogodno zespołem alternatywnym to byłoby żenujące uproszczenie, mimo że trudno skategoryzować ich muzykę. Dowodzona przez Jacka “Budynia” Szymkiewicza kapela nieustannie zaskakuje - czerpała już z progresywnego rocka lub nawiązywała w swojej twórczości nawet do muzyki punk. Tym razem na “Plemniku” odnajdujemy inspiracje… jazzowe! I to właściwie w każdym z siedmiu kawałków, choć najmniej to słychać w dwóch ostatnich piosenkach. Saksofon, jazzujące gitarowe riffy, rytm są tylko podstawowymi wyróżnikami nowych aranżacji. Decydując się na taką rewoltę Pogodno nadało swoim tekstom dodatkowe znaczenie. Opowiadając o ponownych narodzinach człowieka bądź o narodzinach namiętności, ironizując z pijackich zrywów uczuciowych są typowo cyniczni, a jednocześnie ujmująco nonszalanccy. Cytat “śpię i śnię o miłości” z rozpoczynającego EP-kę, jazzowego “Eskulapa” w zestawieniu z tekstami wszystkich trzech “Obudziłem” przestaje być manifestem zakochanego, a staje się przytykiem. To cecha charakterystyczna zespołu, by mówić coś zupełnie innego niż faktycznie śpiewają. Cieszy fakt, że nie odeszli od tej konwencji.

“Plemnik” to małe dzieło, które można rozpatrywać na wiele sposobów, dzięki czemu szybko się nie znudzi. Budzi uśmiech, jednocześnie poruszając wybitnie życiowe kwestie. Jeśli naprawdę powstał tylko w trzy dni, to zespołowi należą się wielkie brawa.

Monika Pomijan


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (5 głosów, średnio: 6,80 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.