21.01.2010 00:42

Autor: przemek

Podsumowanie roku 2009 / Krzysiek Kowalczyk

Kategorie: Utwory


więcej: #1 #2 #3 #4 #5 #6 #7 #8 #9

Podsumowanie roku 2009
/ Krzysiek Kowalczyk

Manic Street Preachers – “Journal for Plague Lovers” (recenzja)

journal_for_plague_lovers_album_cover.jpg

Teksty Richey’a Jamesa Edwardsa, mimo że posiadają kilkanaście lat, nie straciły nic ze swojej aktualności i niepokoju. To samo tyczy się tria obecnie tworzącego MSP – ponad dwadzieścia lat wspólnego grania, a oni nadal potrafią skomponować takie single, jak “Jackie Collins Existential Question Time”.

Noah And The Whale – “The First Days Of Spring” (recenzja)

natw-album-packshot.jpg

Bardzo osobista i intymna płyta, jedna z kilku tych w roku 2009, które z pewnością można określić mianem “pięknych”. To swoisty pamiętnik wokalisty Charlie’ego Finka i nie wyobrażam sobie nie słuchać tego albumu za każdym razem od początku do końca.

Florence + The Machine – “Lungs” (recenzja)

lungs.jpg

Ani trochę odkrywczy, za to świetnie zaaranżowany i promieniujący energią pop z imponującym damskim wokalem. I kiedy już myślałem, że nigdy nie powrócą piękne czasy, gdy na fali były damy takiej *** klasy jak Kate Bush, Florence i jej machina przywracają promyk wiary w to, co jest puszczane w stacjach komercyjnych. Pop is not dead.

Arctic Monkeys – “Humbug” (recenzja)

arctic-monkeys-humbug.jpg

Porzucili parkietowe przeboje i indie-młodzieżowy styl na rzecz mroczniejszego i po prostu dojrzalszego grania. Stracili wielu dawnych fanów, ale to tylko dowodzi, na jak odważną zmianę się zdecydowali. Alex Turner w dłuższych włosach i eleganckich marynarkach, śpiewający teksty o mrocznej poetyce (Nick Cave!) udowadnia, że jego potencjał jako frontmana wcale się nie wyczerpał, a wręcz przeciwnie – dopiero nabiera rozpędu.

Japandroids – “Post-Nothing” (recenzja)

japandroids-post-nothing1.jpg

Gitara, perkusja, dwa wokale. Równanie najprostsze z możliwych, z którego Brian King i David Prowse potrafili wyczarować muzykę bardzo zaangażowaną i zaskakującą “oczytaniem”, mimo bardzo ograniczonych środków wyrazu. Garażowe granie najwyższej próby.

Phoenix – “Wolfgang Amadeus Phoenix” (recenzja)

phoenix-wolfgang-art.jpg

Najbardziej chwytliwy zestaw piosenek wydany w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Na perełki w rodzaju “Lisztomanii” czeka się cały rok, aby móc do nich radośnie pląsać na każdej imprezie. Całość brzmi tak świeżo i błyskotliwie, że aż trudno uwierzyć, że mamy do czynienia z czwartym już albumem Francuzów.

Grizzly Bear – “Veckatimest” (recenzja)

grizzly-bear.jpg

Krążek, którego słucha nawet Jay-Z. A tak serio, fascynujące jest obserwować, jak rozwijają się takie grupy, poszerzają swoje horyzonty i znajdują swój własny, wyjątkowy środek wyrazu.

The Horrors – “Primary Colors” (recenzja)

the-horrors1.png

Wybrać na pierwszy singiel ośmiominutowe i monotonne dla zwykłego zjadacza chleba “Sea Withn A Sea” jest decyzją zasługującą na uznanie. Ewolucja między “Strange House” a “Primary Colors” doprawdy zadziwia, a spory sukces komercyjny odniesiony przez ten drugi album (m.in. nominacja do Mercury Prize), przy bezkompromisowym i brudnym brzmieniu pokazuje, że jest jeszcze, na szczęście, spora pula odbiorców dla takiej twórczości.

The Antlers – “Hospice”

the-antlers-hospice.png

Concept albumy są passe? Bzdura. “Hospice” porusza tematy najbardziej delikatne, będące wielkim tabu, czyli chorobę, ból i śmierć. W “Two Lectures” Nick Cave stwierdził, że współczesna muzyka rozrywkowa jest gówniarzem, któremu zabroniono mówić o rzeczach trudnych i naprawdę ważnych. The Antlers udowadniają, że nie wszystko stracone.

Late of the Pier – “Fantasy Black Channel”

fantasy_black_channel.jpg

Kolorowy muzyczny koktajl, jakim jest debiut Anglików, to imponujący zbiór bardzo wielu inspiracji i nieskrępowanej zabawy popkulturą – podane w rytmach rave’owego szaleństwa.

więcej: #1 #2 #3 #4 #5 #6 #7 #8 #9

 


Oceń utwór dnia:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (Jeszcze nie oceniano)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.