07.10.2012 10:42

Autor: Michał Stępniak

Plum – “Emergence”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Plum – “Emergence”
Ampersand/2012

Miła odmiana.

Kiedy w inspiracjach polskich zespołów pojawia się nazwa Sonic Youth czym prędzej mam ochotę schować się przed tworem, którego jakość jestem w stanie od razu przewidzieć. Najczęściej jest tak, że panowie na gitarach powtarzają rozmaite patenty, perkusista i basista robią swoje, a wokalista okazuje się najsłabszym ogniwem, w konsekwencji psując i tak już niezbyt ciekawy efekt. Na szczęście, jest jednak w naszym kraju zespół Plum i stanowi miłą odmianę w tej nieszczególnie pasjonującej mizerii. Wypada dodać, iż nie zawsze tak było, bo dopiero od poprzedniego albumu panowie zasłużyli na głośniejsze oklaski. Nazywanie “Hoax” przełomową płytą nie jest więc z pewnością przesadą. “Emergence” słucha się równie przyjemnie, ale czegoś tutaj jednak brakuje.

Na “Emergence” bracia Marcin i Rafał Piekoszewcy razem z Adamem Nastawskim kontynuują opowieść muzyczną. Cieszy zwłaszcza fakt, iż już po kilku dźwiękach można zauważyć dość spory rozwój. Zwraca uwagę przede wszystkim pomysłowość i bogactwo brzmień, w czym z pewnością olbrzymią rolę odegrał, odpowiedzialny za mastering, Michał Kupicz. Na płycie dzieje się sporo. Raz jest cicho, potem głośno, śpiew przechodzi w deklamację i tak w kółko. O braku energii nie może być mowy. Już po pierwszym razie spędzonym z albumem pojawia się refleksja, że Plum zdecydowanie lepiej sprawdza się w szybszych utworach, a eksperymenty w stylu “Crawl” nieco kuleją. Gdyby wszystkie piosenki poszły w tym kierunku co przebojowe “The Wrong Man” mielibyśmy do czynienia naprawdę z czymś wielkim, a i rzesza fanów pewnie od razu by się powiększyła.

Gdzie więc tkwią wady “Emergence”? Płyta jest od pewnego momentu nieco nudna i wytrwanie do końca może w pewnych momentach okazać się zadaniem ponad siły i możliwości słuchacza. Brakuje mi momentu zaczepienia, którym byłby przykładowo utwór wybijający się ponad przeciętność. U Plum część piosenek zlewa się w jednolitą całość, która nie zaskakuje i w konsekwencji pozostawia z małym niedosytem. Nawet po kilkakrotnym przesłuchaniu albumu w głowie pozostaje pustka i jeśli chce się wracać, to generalnie do pierwszych utworów. Lekcja z historii amerykańskiej muzyki gitarowej odrobiona została dobrze i może właśnie tutaj tkwi najgłębsza przyczyna tego, że do końca “Emergence” do mnie nie przemawia. Może też najzwyczajniej płyta jest zbyt długa?

Nie potrafię się podniecać płytą czy dodawać punktów tylko dlatego, że jest ona nagrana przez polskich muzyków. W przypadku Plum robię wyjątek, ale ma to raczej związek z poziomem konkurencji. W jednym z wywiadów Rafał Piekoszewski powiedział: Chcę, żeby Plum prezentował wyłącznie swój styl i rozwijał się muzycznie w nieskończoność. Żeby piosenki były ujmujące, nie nudziły się za szybko, a płyty były coraz lepiej nagrane. Żeby nasza muzyka docierała do coraz większej grupy ludzi. I żeby wszyscy, słuchając Plum, posrali się z radości. Naprawdę chciałbym następnym razem się tak posrać i liczę, że panowie moje pragnienie spełnią. Jest blisko, coraz bliżej, ale póki co w czasie koncertu z pewnością nie dobijałbym pod samą scenę.

Michał Stępniak

Uwolnij Muzykę! jest patronem medialnym albumu.


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 8,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.