31.10.2014 08:00

Autor: Jarosław Kowal

Perc – “The Power and the Glory”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Perc – “The Power and the Glory”
Perc Trax/2014

Na granicy techno i hałasu.

Debiut Aliego Wellsa nie zrobił na mnie żadnego wrażenia – przesłuchałem “Wicker & Steel” ze dwa razy i już nigdy do niego nie powróciłem. Nazwa Perc stała mi się bliższa dopiero za sprawą materiału “Interpretations”, gdzie brytyjski producent wziął na warsztat kompozycje Einstürzende Neubauten, ale zabierając się za “The Power and the Glory” nie miałem pojęcia, czego mogę się spodziewać.

Wielu recenzentów podkreśla różnicę w konstruowaniu elektronicznej muzyki pomiędzy Perc (czy nawet Brytyjczykami w ogóle) a niemieckimi twórcami, którzy dla samplerów są niczym Jimi Hendrix dla gitary elektrycznej. Ja mam zgoła odmienne zdanie – sądzę, że Wells w oczywisty sposób korzysta z dorobku krautrocka, a w jego twórczości wyraźnie pobrzmiewają echa Cluster, Klausa Schulze czy nawet Kraftwerk z okresu “Trans-Europa Express”. Najlepszym dowodem tej tezy jest otwierające krążek “Rotting Sound”, słuchając którego, prędzej można zadać sobie pytanie: Czy to jeszcze jest muzyka? niż Jaki to gatunek? Do mnie te pięć minut hałasu przemawia wyłącznie jako wstęp, a nie jako pełnoprawny utwór. Daleki jestem od zamykania techno w stereotypie parkietowego dudnienia, ale dopatrywanie się w tym konkretnym fragmencie czegoś więcej jest jak doszukiwanie się artystycznej głębi w rapowaniu Jaya-Z pod “taniec” Mariny Abramović.

Na szczęście “Speek” i “Lurch” nadają brzmieniu Perc znacznie bardziej muzycznego kształtu. Mam wrażenie, że wręcz bawią się ze słuchaczami sugerując, jakoby lada chwila masywny bit miał wyrwać się z okowów monotonnej motoryki i utworzyć jakąś godną zanucenia melodię, ale do tego dochodzi dopiero później. Pierwszy moment albumu, który wymógł na moim ciele pląsający akompaniament to “Galloper” – zdecydowanie najciekawszy utwór w całym zestawieniu. Wielbiciele tańca (do których na szczęście się nie zaliczam) na upartego będą mogli pobujać się również przy “Dumpster”, w którym Wells zbliża się do typowego techno, a także do mojego drugiego ulubieńca z “The Power and the Glory” – “Take Your Body Off”.

Perc zaprezentował na drugim krążku podwójne oblicze – z jednej strony nie żałuje słuchaczom potężnego basu i rytmów z pogranicza chwytliwości, z drugiej eksploruje rewiry okołoambientowe. Jego muzyka siłą rzeczy skazana jest na wąskie grono odbiorców, ale jeżeli czujecie eksperymentalną elektronikę, to gwarantuję pełną satysfakcję.

Jarosław Kowal


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 7,25 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.