01.11.2013 17:00

Autor: Aneta Wieczorek

▶ Ozzy Osbourne – “See You On the Other Side”

Kategorie: Utwory, zagraniczne

Wykonawcy:


Ozzy Osbourne – “See You On the Other Side”

Światełko w tunelu…

Słowa ks. Jana Twardowskiego: Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą mają wielką siłę, zwłaszcza 1 listopada, w dniu Święta Wszystkich Świętych. Wtedy w nasze codzienne życie wkrada się melancholia, robi się nostalgicznie i wspominamy tych, którzy nas opuścili. W 2013 roku odeszło kilku wspaniałych muzyków m.in. Ray Manzarek, Lou Reed, Marek JackowskiJeff Hanneman. Każdy z innej przyczyny.

Ray Manzarek zmarł na raka w wieku 74 lat w miejscowości Rosenheim (w Niemczech). Po śmierci Jima Morrisona w 1971 roku, to on był siłą napędową grupy. Do zespołu miał dołączyć Iggy Pop, jednak z reaktywacji nic nie wyszło. Mimo tego, Manzarek nie zakończył kariery muzycznej, tylko kontynuował ją pod innym szyldem, był także uczestnikiem wielu projektów, które przez 43 lata od śmierci Jima budowały legendę The Doors.

Lou Reed zmarł w wieku 71 lat. Legendarny muzyk rockowy przeszedł w maju przeszczep wątroby. Był jednym z największych artystów przełomu XX i XXI wieku – wokalistą, gitarzystą, kompozytorem i poetą. Założył legendarną grupę The Velvet Underground. Wraz z Andym Warholem zdefiniował nowojorski pop-art.

Jeff Hanneman zmarł 3 maja. Był gitarzystą grupy Slayer. Z opublikowanego przez zespół oświadczenia wynika, że oficjalną przyczyną śmierci muzyka była marskość wątroby. Wcześniej przypuszczano, że do śmierci muzyka mogło przyczynić się także ukąszenie pająka sprzed dwóch lat. Muzyk miał 49 lat.

Marek Jackowski zmarł w sobotni poranek 18 maja. Artysta czuł się dobrze i raczej nie narzekał na bóle, które są charakterystyczne dla stanów przedzawałowych. Były lider zespołu Maanam przebywał w Neapolu, gdzie przygotowywał swój kolejny projekt muzyczny. Jego ostatnie słowa, którymi chciał podzielić się z fanami poprzez jeden z serwisów społecznościowych brzmiały: Drodzy przyjaciele i korespondenci! Jeżeli nie odpisuję to znaczy, iż pracuję w studio. Zaległości nadrobię w wolnej chwili. Tymczasem życzę miłej, gorącej soboty i niedzieli. Chwilę później artysta poczuł się źle. Jego serce odmówiło posłuszeństwa. Miał 66 lat.

Trudno jest pogodzić się ze śmiercią swojego idola, tak samo jak potrzeba czasu by zaakceptować czyjś brak i przestać opłakiwać odejście kogoś bliskiego. Światełkiem w tunelu wydaje się być perspektywa ponownego spotkania. Spotkania po tzw. “drugiej stronie”. O tym właśnie śpiewa Ozzy Osbourne w swojej piosence. Utwór opowiada o sprawach ostatecznych i przypomina testament. Powstał w momencie, kiedy Ozzy był bardzo chory i w wyniku źle postawionej diagnozy lekarskiej, wszyscy byli przekonani, że muzyk niedługo umrze. Współautorem tekstu jest Lemmy Kilmister.

- Napisałem tą piosenkę dla mojej żony, ponieważ ją kocham. Absolutnie ją uwielbiam i moja miłość do niej nigdy nie wygaśnie. Jestem przekonany, że kiedy ja lub ona odejdziemy z tego świata, spotkamy się w innych stronach. Wierzę w życie po śmierci, jednak jest to dosyć straszne, bo oznacza to, że nie wierzę w życie po urodzeniu… – powiedział Ozzy.

Nie należy więc porzucać nadziei i tak jak Ozzy Osbourne, wierzyć w to, że jeszcze kiedyś spotkamy się z tymi, których już nie ma wśród nas – żywych.

Aneta Wieczorek


Oceń utwór dnia:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (1 głosów, średnio: 6,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.