14.02.2014 09:00

Autor: Sandra Kmieciak

Natalie Loves You w Scenografii

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Natalie Loves You w Scenografii
12.02.2014/Łódź

Natalie, we love you too!

O wiele łatwiej dotrwać do weekendu, gdy w środku tygodnia odbywają się takie koncerty, jak ten zaserwowany przez Natalie Loves You w łódzkiej Scenografii. Magiczna atmosfera, ciepłe dźwięki i nieco odrealniony nastrój pozwoliły na cały wieczór zapomnieć o szarej zimie, przemarzniętych stopach i nawale spraw, którymi trzeba zająć się w ciągu najbliższych 48 godzin. Natalie, czyli Natalia Baranowska i jej koledzy z zespołu: Grzegorz Chrząścik, Piotrek Sawicki, Bartek Pluta oraz Tomek Szczepanek, przenieśli słuchaczy w świat pełen słońca, łagodności i prostych, niezwykle ujmujących kompozycji dotykających spraw może i zwykłych i banalnych, ale przez to najbliższych człowiekowi. Scena wyglądająca jak arena cyrkowa po dawno skończonym show, doskonale sprawdzała się jako tło zarówno dla utworów melancholijnych i smutnych, jak i żywiołowych, pełnych energii i kolorów.

Koncert odbył się w wyjątkowym dla zespołu terminie – 12 stycznia ukazała się ich debiutancka płyta “Words & Lies”. Być może to sprawiło, że zdenerwowana Natalia miała problemy ze złożeniem słów w logiczne ciągi. Pomocy szukała u kolegów z zespołu, którzy nie okazali się wybitnie przydatni. Może to lepiej, bo komentarze wokalistki mimo specyficznej formy, były nad wyraz ujmujące. Mnie szczególnie zainteresowała historia powstania piosenki “Green Balcony”, która jak się okazało, oparta jest na faktach. Być może przesadzam, ale zielony balkon naprawdę istnieje na jednym z osiedli olbrzymich wieżowców w Katowicach, gdzie jest jedynym kolorowym akcentem pośród wszechogarniającej betonowej szarości. Zauważyła go Natalia, pewnego dnia przejeżdżająca obok autobusem i na tyle pobudził jej wyobraźnię, że napisała o nim piosenkę. Inną ciekawą historią, jakiej mogli wysłuchać słuchacze koncertu, była opowieść o pierwszym psychofanie zespołu. Jeśli kogoś jednak nie pociągała konferansjerka i wolał muzyczną stronę Natalie Loves You, musiały usatysfakcjonować go wykonane na bis covery “Roads” zespołu Portishead oraz “Crazy Little Thing Called Love” z repertuaru Queen. Jak określił je Grzegorz Chrząścik: “piosenki fajne, chociaż nie tak fajne jak ich autorskie”. Z pewnością jednak wykonane przez zespół z takim samym wdziękiem, urokiem i profesjonalizmem jak własne.

Sandra Kmieciak




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.