02.01.2012 22:43

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Najlepsze polskie albumy roku 2011

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY, Podsumowania

Wykonawcy: | | | | | | | | |


Najlepsze polskie albumy roku 2011

Redakcja Uwolnij Muzykę! podsumowuje.

To był znakomity rok w polskiej muzyce. Mnóstwo interesujących debiutujących wykonawców: Fonovel, The Lollipops, Daktari (a i tak zabrakło na naszej liście How How, Vladimirska, Trupa Trupa czy Kari Amirian). Świetne powroty po kilku latach nieobecności (Mordy, Kobiety) i wysoki poziom artystów, którzy zaistnieli na polskiej scenie w ciągu ostatnich trzech lat (Twilite, Julia Marcell, Coldair, Organizm). Polski słuchacz nie może narzekać na brak różnorodności na rodzimej scenie. W naszym podsumowaniu znalazł się ambitny pop, energiczny rock’n'roll, jazzowe improwizacje, folkowe inspiracje ze Wschodu i Zachodu, a także pop sięgający do tradycji polskiego bigbitu.

Naprawdę jest w czym przebierać, ale my zachęcamy do bliższego kontaktu nie tylko z tymi płytami, które znalazły się na poniższej liście.

1. Julia Marcell – “June” (recenzja)

Gatunkowy miks w przystępnej formie, czyli ogólnie mówiąc ambitny pop. Aż połowa z głosujących redaktorów umieściła ten album na własnej liście, z czego troje na pierwszym miejscu. Werdykt nie mógł być więc inny. Julia Górniewicz potwierdziła drugim krążkiem, iż słusznie niektórzy dopatrują się w niej czołowego polskiego produktu eksportowego.

Łukasz Stasiełowicz

2. Fonovel – “Good Vibe” (recenzja)

“Good Vibe” to płyta bardzo pojemna, nie tylko ze względu na ilość utworów. Znalazło się na niej miejsce dla rocka w stylu retro, punka, rockandrollowych ballad i oczywiście znaku rozpoznawczego łódzkiego tria – klawiszowych wariacji snutych za pomocą syntezatora Moog. “Good Vibe” to debiut, który rozbudza duże nadzieje.

Kamila Madajczyk

3. Organizm – “Koniec, Początek, Powidok” (recenzja)

Troszkę pogodniej niż na debiucie, ale to wciąż zimny organizm. Mocne polskie teksty w towarzystwie transowych melodii przypadły do gustu nie tylko Kasi Nosowskiej, o czym świadczy wysoka pozycja albumu.

Łukasz Stasiełowicz

4. Twilite – “Quiet Giant” (recenzja)

“Quiet Giant” zawiera jedne z najładniejszych polskich melodii, które powstały w tym roku. Subtelna, akustyczna, wyważona, ale nie nudna ani monotonna oprawa tylko dodaje im uroku. Dla miłośników Fleet Foxes i Grizzly Bear.

Kamila Madajczyk

5. The Lollipops – “Hold!” (recenzja)

The Lollipops nie udają, że grają rocka – oni naprawdę to robią i to z niezmiernie dobrym skutkiem. Drapieżne riffy gitar i dość subtelny damski wokal to ciekawe połączenie. Krążek “Hold” stanowi w pełni dojrzały debiut.

Kamila Madajczyk

6. Daktari – “This Is the Last Song I Wrote About Jews, Volume 1″ (recenzja)

Uwagę zwracają na siebie nie tylko tytułem pierwszego albumu. Atakują zmysły mieszanką rocka, jazzu i klezmerskich elementów. Idei na kolejne kompozycje im nie brakuje, o czym świadczy szybkie tempo pracy i wczesna zapowiedź następcy debiutu.

Łukasz Stasiełowicz

7. Coldair – “Far South” (recenzja)

Tobiasz Biliński drugim albumem udowadnia, że swoją solową twórczość traktuje na równi z tym, co robi w Kyst. “Far South” to krótki (zaledwie 8 utworów) pokaz tego, w jaki sposób komponować piosenki subtelne, ale pełne emocji i urokliwych drobiazgów. Dzięki prostym, a zarazem przejmującym i nieoczywistym melodiom płyta szybko się nie nudzi. Wielkie brawa za odwagę i determinację w odkrywaniu nowych szlaków i wyznaczaniu nowych kierunków dla polskiej muzyki.

Przemek Karolczyk

8. Snowman – “The Best Is Yet to Come”

Najlepsze ciągle może jeszcze nadejść – szóstka poznaniaków ma spory zapas talentu, który wyzwala stopniowo. W ucho szczególnie wpadają kompozycje w języku polskim (“Niezmiennie” i  ”Bzdurrra”). Kolejne wydawnictwo grupy ma szansę podbić serca rzeszy spragnionych oryginalnej gitarowej muzyki. Ta płyta jest bardzo dobra, następna może być rewelacyjna, jeśli będzie w większej części napisana w ojczystym języku.

Przemek Karolczyk

9. Dagadana – “Dlaczego Nie”

Jedna z najmilszych tegorocznych niespodzianek. Nie spodziewałem się (w zasadzie dlaczego nie?) godnego następcy krążka “Maleńka”, a dostałem kolejny dopracowany materiał. Mnogość inspiracji zdumiewa i imponuje. Fani tria nie mogą narzekać na nudę.

Łukasz Stasiełowicz

10. Muzyka Końca Lata – “PKP Anielina” (recenzja)

Najlepszy album w całej dyskografii zespołu. Świetnie napisane piosenki o młodzieńczej miłości, zabawie i wakacjach. Gitarowe kawałki przybrane są w kolorowe, pełne ciepła dźwięki trąbki, skrzypiec i głosu Oli Bilińskiej, który znakomicie uzupełnia wokal Bartka Chmielewskigo – lidera grupy. “PKP Anielina” wraz z najnowszym albumem zespołu Kobiety (które nie zmieściło się w tym zestawieniu) odświeża repertuar polskich piosenek, które możemy podśpiewywać pod prysznicem i przy których znakomicie można się bawić.

Przemek Karolczyk




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.