17.09.2011 21:03

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Na pewno nie wsiowo – Village Kollektiv w Szczecinie

Kategorie: Czytelnia, Relacje z festiwali, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Na pewno nie wsiowo – Village Kollektiv w Szczecinie
16.09.2011 / Szczecin

Kolejny występ podczas 15. edycji Plus Tennis Music Festival.

Skoro pierwsza relacja z 15. edycji Plus Tennis Music Festival dotyczyła zespołu powiązanego z Kapelą ze Wsi Warszawa, to i druga poświęcona będzie grupie mającej podobne korzenie. Zresztą nawet trzon IncarNations, czyli Maja Kleszcz i Wojtek Krzak, współpracował z bohaterami niniejszego tekstu – Village Kollektiv.

Na scenie dużo osób z instrumentami, przed nią zainteresowana publiczność. Łączenie folku, który bywa krzywdząco uznawany za obciachowy, z elektroniką wychodzi kolektywowi świetnie. Nie tylko ich dwa dotychczasowe albumy wzbudzają entuzjazm, lecz także właśnie koncerty. Powodów jest wiele, aczkolwiek przede wszystkim energia oraz niesamowicie dopracowane brzmienie. Dzięki temu nawet najwięksi sceptycy mogą dostrzec coś ciekawego w tym gatunku muzyki.

Darmowe wejście ma wady. Jedną z nich jest zwiększenie ryzyka pojawienia się tzw. przypadkowych odbiorców. Ludzie przychodzą po meczu tenisowym, by porozmawiać ze znajomymi o emocjach sportowych, inni po prostu chcą się czegoś napić. Ustawienie krzesełek i stolików tuż przed sceną, kształtuje natomiast recepcję występu; trudno o muzyczny trans, gdyż do niego potrzebne są propriocepcyjne bodźce, a więc zgromadzeni muszą się ruszać. Wraz z upływem kolejnych kawałków aż się prosiło o bardziej aktywny udział publiczności.

Wielu osobom po raz pierwszy dane było usłyszeć dźwięki wydobywane z liry korbowej. Długa solówka Macieja Cierlińskiego zapewniła wyjątkowe przeżycia akustyczne. Wielokrotnie zmysły na siebie kierował Bart Pałyga, czy to za sprawą fantastycznych riffów czy nietypowej wokalnej ekspresji. Podkreślić tutaj trzeba, że głosem czarowały głównie dwie wokalistki, ich śpiew okraszony echem nie zezwalał na poczucie nudy. Instrumenty dęte dodawały kolejne warstwy do, i tak już bogatych, struktur muzycznych. Jako że Village Kollektiv nie ma perkusisty to nad utrzymaniem wszystkiego w odpowiednim rytmie czuwał, schowany za laptopem, Rafał Kołaciński. Nie tak dawno wydał na świat kolejny album, tym razem pod szyldem Skadja, a już zabiera się za koncertowanie z innym zespołem – tytan pracy.

Jeżeli będziecie mieli okazję pójść na ich koncert, to korzystajcie. Nie zawiedziecie się. Bogactwo tonów płynących z głośników nie przytłacza, a skłania do wtopienia się w generowaną atmosferę. Nawet, w znacznej części siedząca, szczecińska publiczność doceniła starania zespołu i głośno prosiła o deser.

Łukasz Stasiełowicz




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.