04.01.2015 11:47

Autor: Kuba

Maybeshewill – “Fair Youth”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Maybeshewill – “Fair Youth”
Superball Music / 2014

Nihil novi. I co z tego?

W rocku instrumentalnym z reguły nie dzieje się nic nowego. Nie oznacza to jednak, że wytarta formuła cicho-głośno nie może wciąż zachwycać. Może to dziecinne nie tylko ze strony słuchaczy, ale i muzyków, że pomimo genialnych płyt wydanych przeszło dwadzieścia lat temu, masa zespołów próbuje wytyczyć nową ścieżkę, choć wiadomo, że daleko nie zajdą. Może jestem naiwny, bo mimo wszystko wciąż lubię posłuchać czegoś takiego – szczególnie, jeśli mam do czynienia z zespołem tak dobrym, jak Maybeshewill.

“Fair Youth” to czwarty krążek Brytyjczyków i ewidentnie słychać krok naprzód w stosunku do poprzednich dokonań. Od zawsze zręcznie lawirowali między rockiem a elektroniką (momentami przypominając dalszych kuzynów 65daysofstatic), ale przy tej płycie postawili na to drugie. Gitary odgrywają tu jedynie tło dla zagrywek delikatnych partii fortepianowych czy syntezatorowych akordów brnących dalej w gęstwinie dźwięków. Nie grają już tak ostro, jak na debiucie, nie próbują udawać kogoś, kim ewidentnie już nie są. Świetnym przykładem jest otwierający album “In Amber” – elektroniczne bity zazębiają się z klawiszowym motywem, a żywe instrumentarium pogłębia i tak już szeroką gamę dźwięków. Tak przez całą płytę – od tytułowego “Fair Youth” z gigantycznie brzmiącym syntezatorem, orientalnie brzmiącym “Waking Life” czy finałowym utworze “Volga”, który buduje się nowymi elementami aż do samego końca.

Post-rock w odniesieniu do nowych zespołów to termin skostniały i gnuśny, budzący odrazę indierockowych kolumbów, ale w muzyce nie chodzi przypadkiem o dobrą zabawę? Bo jak dla mnie, Maybeshewill stworzyli zgrany i ciekawy krążek, do którego mam ochotę się uśmiechnąć. I dla mnie zupełnie to wystarcza.

Kuba Serafin


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 5,50 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.