13.08.2011 11:22

Autor: Monika Pomijan

Mam kilka fajnych swetrów i chyba nie będę szastał wizerunkiem – wywiad z Niedodźwiękami

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


Mam kilka fajnych swetrów i chyba nie będę szastał wizerunkiem – wywiad z Niedodźwiękami.

Student socjologii na poznańskim Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, kucharz amator, a tak naprawdę człowiek o nieprzeciętnym potencjale muzycznym. Gra, odkąd pamięta i łączy z tym swoją przyszłość. Przeczytajcie, co sam ma na ten temat do powiedzenia.

Uwolnij Muzykę!: Cała Twoja twórczość jest intrygująca, ale chyba najbardziej nazwa Niedodźwięki. Skąd się wzięła?

Niedodźwięki: Na pewno w dużej mierze z przypadku. Przede wszystkim szukałem słowa, którego nie ma, aby na starcie zadbać o swojego rodzaju niepowtarzalność. Aby się odróżnić. Niedodźwięki to właściwie umuzycznione niedopowiedzenia – stąd to się wzięło, z niedopowiedzeń.

Uwolnij Muzykę!: Co w ogóle skłoniło Cię do stworzenia własnej muzyki? To było jakieś konkretne wydarzenie czy po prostu stwierdziłeś, że to będzie fajna zabawa?

Niedodźwięki: Na pewno praprzyczyną była zabawa, ale nie taka, jaką masz prawdopodobnie na myśli. Za gówniarza włączałem stroboskop zrobiony przez tatę, układałem piłkę na szczycie rury od odkurzacza wetkniętej w stoper do drzwi i śpiewałem, przygrywając do tego na rakiecie tenisowej. Rozumiesz pewnie, że już wtedy bardziej niż dla siebie robiłem to dla swoich fanów (śmiech). Potem była pierwsza gitara, pierwsza kapela i muzyka dla muzyki – po prostu.  Okazało się, że naprawdę to lubię, pomimo że mrzonka o graniu dla tłumów prawie całkiem przygasła. Do dziś czerpię z grania masę zabawy.

Uwolnij Muzykę!: Czym w takim razie jest dla Ciebie Twoja własna muzyka? Zabawą właśnie? A może ucieczką, opowieścią, przyjemnością?

Niedodźwięki: Wszystkim po trosze z wspomnianych rzeczy i na pewno czymś jeszcze.

Uwolnij Muzykę!: O czym chciałbyś swoją muzyką opowiadać? Kwestie poruszane na “Koalicji w krainie czarów” są bardzo różnorodne.

Niedodźwięki: No właśnie, są różnorodne, ale zamknięte w tematycznym kręgu i przykro mi, że to tak mało czytelne. W “Koalicji” skupiam się na dzieciństwie i poniekąd wcielam się w dzieciaka. O tym jest cała ta EP-ka. Zbudowana na moich wspomnieniach, przeplatających się z różnymi stanami świadomości, wyrzutami sumienia, odrobiną dzisiejszych doświadczeń… O czym będę pisał dalej jeszcze do końca nie wiem, znów zbieram pomysły.

Uwolnij Muzykę!: Pierwsze Twoje kawałki były w nieco innej stylistyce, szły bardziej w hip hop, rap. Skąd zmiana?

Niedodźwięki: To nie tak. Zaczynałem od punka, długo grałem jakiś britpop, potem zajarałem się hip-hopem. Numery, o których wspominasz nie są pierwsze. Ciężko mówić o jakiejś nagłej zmianie, bo to u mnie dość płynne. Pewnie cały czas będę starał się zaskoczyć samego siebie, mieszając to, co stare z tym, co nowe.

Uwolnij Muzykę!: Sięgając po tak wiele różnych stylistyk, musiałeś kierować się jakimiś inspiracjami. Jakie towarzyszyły Ci podczas pracy nad “Koalicją”? I nie chodzi mi tylko o muzyczne.

Niedodźwięki: Bez dwóch zdań szalenie ważne są dla mnie rozmowy. Chyba właśnie z nich zabieram do tekstów najwięcej. O tych muzycznych inspiracjach ciężko jest mi mówić, bo jeśli je czerpię, a na pewno tak jest, to podświadomie. Nie potrafię tego nawet wychwycić. Zaś jeśli chodzi o wokal, chciałbym zbliżyć się do poziomu naszych mistrzów, jak np. Marcin Świetlicki czy Fisz.

Uwolnij Muzykę!: Do jakiej publiki w takim razie chciałbyś trafić? I czy myślałeś już o tym podczas pracy nad “Koalicją”?

Niedodźwięki: Nie myślałem o tym. Robiłem muzykę, skupiałem się tylko na sobie. Cały czas czuję, że chciałbym trafiać swoją twórczością do ludzi wrażliwych i inteligentnych, choć zdaję sobie sprawę z tego jak te słowa właściwie brzmią (uśmiech).

Uwolnij Muzykę!: Jak sobie wyobrażasz dalszą karierę? I czy jeśli zdarzy się tak, że ludzie Cię pokochają, to czy cieszyłoby Cię życie w trasie?

Niedodźwięki: Pewnie tak, choć na pewno nie do przesady. Nie jestem typem podróżnika. Z całą pewnością koncerty dodawałyby mi witalności, a podróże systematycznie ją odbierały. Przecież nie muszę chyba wyrażać się na temat komfortu podróżowania w Polsce, a zagranicznego sukcesu z moją zupełnie polską muzyką po prostu sobie nie wyobrażam. A co sobie wyobrażam o mojej karierze? Wszystko. Albo podstarzałego, głodującego, zupełnie niedocenionego, mieszkaniowego grajka z pretensją do bycia artystą, albo dwudziestopięcioletniego człowieka sukcesu, z własną w końcu paczką papierosów (śmiech). Do obu ról jestem stworzony, niestety nie ja wybieram.

Uwolnij Muzykę!: Wiem, że miałeś już jakieś koncerty. Opowiedz o nich, proszę. Który był Twoim ulubionym? Dla ilu osób odbył się pierwszy? Kiedy odbędzie się kolejny?

Niedodźwięki: Najmilej wspominam support Abradaba na ryku w Poznaniu, przez wzgląd na to, co działo się wtedy w mojej głowie. Byłem bardziej wyluzowany niż kiedykolwiek dotąd na scenie. I pomimo że tuż przed nią w tańcu łączyły się dziesięcioletnie dzieci z podpitymi weteranami poznańskich ulic, a grono słuchaczy zasilali głównie moi znajomi, wspominam tę imprezę świetnie. Dobrze się spisałem. Pierwszy koncert grałem z przyjaciółmi, w małym pomorskim miasteczku, dla jakichś pięćdziesięciu, może stu osób, więc powodów do żartów nie było. Śmierć w oczach (śmiech). Następne koncerty zagram po wakacjach. Chciałbym, żeby ktoś pomógł mi to ogarnąć. Zobaczy się.

Uwolnij Muzykę!: W takim razie trzymamy kciuki. Przechodząc dalej, myślałeś już o tym, czy – jeśli uda Ci się odnieść sukces – Twoje występy będą miały charakter regularnych koncertów skupionych na muzyce, czy może pójdą w kierunku performance’ów? Twoja muzyka stwarza takie możliwości.

Niedodźwięki: Możliwe, że je stwarza, ale chyba marny ze mnie permofer. Swego czasu powściągliwie, lecz również skutecznie udawałem upośledzonego bez biletu. Nie wiem jak zagrałoby to z moimi bitami (śmiech). W tej chwili wydaje mi się, że w centrum moich koncertów będzie muzyka i słowa, wyłącznie.

Uwolnij Muzykę!: W wywiadzie dla portalu iwiesz24.pl powiedziałeś, że planujesz nakręcić teledysk do “Kwaśnego śniadania”. To było zimą. Jak wygląda sprawa na chwilę obecną?

Niedodźwięki: Mamy scenariusz, pomysły, ekipę i nie mamy pieniędzy, a to moja broszka. Pewnie chwilę jeszcze to potrwa i  nie wiem jak długą. Możliwe też niestety, że skończy się na planowaniu. Nie lubię wracać do tego, co już zamknąłem, a na zimę chcę zrobić następną płytkę. Pewnie nie będzie mi się chciało cofać.

Uwolnij Muzykę!: Jak w Twoim zamyśle mają wyglądać teledyski do piosenek z “Koalicji“? Bardzo mnie ciekawi, jak wyglądałby klip do “Pegazusa”.

Niedodźwięki: Nie myślałem o tym jeszcze. Bardzo lubię obrazy, ale nie potrafię ich kreować. Potrzebowałbym więcej czasu na to pytanie.

Uwolnij Muzykę!:Masz już jakiś pomysł na wizerunek? Będziesz go zmieniał w zależności od kierunku, w jakim pójdzie Twoja muzyka, czy to będzie jeden konkretny?

Niedodźwięki: Mam kilka fajnych swetrów i chyba nie będę szastał wizerunkiem. Cały czas zastanawiam się, czy głupio jest zaczesywać grzywkę (śmiech).

Uwolnij Muzykę!: Czy zatem uważasz, że ekstrawagancki wygląd wielu muzyków również zalicza się do ogółu wyrazu artystycznego, czy może jest tylko wabikiem na publikę i w zasadzie niczego nie wnosi do muzyki?

Niedodźwięki: Bywa chyba bardzo różnie, prawda? Z jednej strony na pewno dobra muzyka obroni się sama i tu Ameryki nie odkrywam. Z drugiej jednak strony, o ile dziś tak ciężko zaskoczyć kompozycją, to charakterystyczny i przemyślany wizerunek może pomóc. Zresztą czasem miło się patrzy i o to pewnie chodzi.

Uwolnij Muzykę!: Masz jakieś pasje, poza muzyką?

Niedodźwięki: Lubię ludzi, filmy, piłkę nożną. Różne rzeczy lubię w podobnym stopniu do muzyki.

Uwolnij Muzykę!:Małego księcia na pewno czytałeś. Jakich innych pisarzy cenisz i lubisz czytać?

Niedodźwięki: Otwarcie rapuję w “Koalicji” o tym, że mało, bardzo mało w życiu przeczytałem. Wprost pluję sobie w brodę. To powód do wstydu. Nie mam prawa teraz sypać nazwiskami znanych mi szczątkowo pisarzy.

Uwolnij Muzykę!:A na koniec standardowe pytanie. Jakie jest Twoje zdanie o polskim rynku muzycznym? I czy uważasz, że taka muzyka, jaką sam tworzysz, ma szansę się wybić, jak choćby udało się Fiszowi czy L.U.C.’ owi?

Niedodźwięki: Ponowię moje wcześniejsze wypowiedzi na ten temat. Myślę, że jest marnie i nie zmieni się to dopóki nie wciśniemy do polskiego mainstreamu tego, co przystępne z dobrej alternatywnej sceny. Świetnym prognostykiem jest np. świeża, inna Brodka. Wierzę jednak, że mamy multum ludzi z talentem. I ktoś w końcu musi zacząć się za nimi rozglądać, wydawać ich twórczość, a inny ktoś musi w końcu zacząć tego słuchać. Nie zacietrzewiając się przeciwko polskiej muzyce tylko dlatego, że jest polska. Może będzie coraz lepiej? Może ja na tym skorzystam?

Uwolnij Muzykę!: Oby te życzenia się spełniły. Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Monika Pomijan




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.