12.08.2012 16:56

Autor: Sandra Kmieciak

Letnia Akademia Jazzu na finiszu

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | | |


Letnia Akademia Jazzu na finiszu
9.08.2012/Łódź

Będziemy tęsknić!

Zasadnicza część Letniej Akademii Jazzu dobiegła końca. Przez ponad miesiąc chętni do poszerzania swoich muzycznych umiejętności mogli uczestniczyć w wykładach i warsztatach prowadzonych przez wybitnych muzyków, natomiast wszyscy melomani mieli okazję słuchać i oglądać rewelacyjne koncerty. Ostatni z nich należał do Krzesimira Dębskiego i String Connection. Z pewnością było to pożegnanie z cykle jazzowych koncertów, którego uczestnicy długo nie zapomną i z utęsknieniem będą czekać na przyszłoroczną edycję.

Mówienie o String Connection w czasie przeszłym, jak o przebrzmiałej legendzie, wydaje się ogromnym błędem. Trudno zamknąć ramy czasowe świetności zespołu w połowie lat osiemdziesiątych, bo chociaż zespół zawiesił swoją działalność na bardzo długi okres, to jego muzyka ciągle żyła, ciągle była chętnie słuchana, wciąż była i jest inspiracją dla wielu muzyków. Ciągle także przyciąga na koncerty tłumy, o czym mogliśmy przekonać się w czwartkowy wieczór w Wytwórni. I nawet jeśli ktoś nie jest fanem muzyki String Connection, na pewno dobrze bawił się oglądając Krzesimir Dębski Show.

Założyciel zespołu i jednocześnie jego najtrwalsze ogniwo po raz kolejny (po gali otwarcia Letniej Akademii Jazzu, która miała miejsce 5 lipca) zaprezentował swoje umiejętności konferansjerskie opowiadając zabawne anegdoty i żarty, przedstawiając humorystyczny przepis na stworzenie piosenki albo opowiadając historię o powodach zawieszenia działalności String Connection na niemal dwadzieścia lat. Na szczęście dla słuchaczy nie tylko jego poczucie humoru było najwyższych lotów, ale także wykonywana muzyka. Mimo że w całym dwugodzinnym programie to właśnie jego kompozycje mogły wzbudzać najwięcej kontrowersji i sugerować koneksje z muzyką a’la Mazowsze czy Śląsk (o podobnych podejrzeniach artysta wspominał opowiadając o występie String Connection w łódzkiej Filharmonii), to były ciekawym przerywnikiem dla bardziej klasycznego repertuaru. Dębski zaproponował połączenie jazzu i folku w sposób znacznie ciekawszy i przystępniejszy niż w ubiegłym tygodniu “Adzik” Sendecki. Dodatkowo program koncertu został skonstruowany w taki sposób, aby każdy z muzyków mógł zaprezentować swoje kompozycje. Owo zestawienie “ciągot” każdego z artystów podczas jednego wieczoru sprawiło, że był on niezwykle barwny, różnorodny i ciekawy dla publiczności, bowiem każdy mógł znaleźć odpowiednią dla siebie niszę. Komu nie pasował folk w wykonaniu Dębskiego, mógł zachwycić się stonowaną kompozycją “Cicho sza” pianisty Janusza Skowrona. Komu z kolei nie pasował taki repertuar, być może był ukontentowany podczas niepokojącego, rytmicznego, budującego napięcie “Obsession” wg kompozycji basisty Krzysztofa Ścierańskiego. Jeśli i to nie odpowiadało gustom wymagającej publiczności  pozostawały utwory saksofonisty i klarnecisty Andrzeja Olejniczaka bądź utwory powstałe w pierwszych latach działalności grupy, znajdujące się na ich pierwszych krążkach jak “New Romantic Expectation”.

Za tydzień koncert specjalny – akordeonista Richard Galliano zagra jedyny koncert w Polsce, podczas którego premierowo wykona utwory poświęcony twórczości Nino Roty i Krzysztofa Komedy. W końcu na zakończenie tak wybitnego cyklu koncertu, potrzeba wyjątkowego akcentu. Zapraszamy!

Sandra Kmieciak

Fotorelacja: Sandra Kmieciak i Ania Lenarcik




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.