06.06.2011 11:10

Autor: Maria

Last Blush – “Last Blush” EP

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Last Blush – “Last Blush” EP
Wyd.własne / 2011

Można się zatracić.

Zespół, a konkretnie duet Last Blush, to Dorota Morawska i Adam Nowak, którzy mają za sobą różnego rodzaju doświadczenia muzyczne, począwszy od projektów rockowych, na elektronice skończywszy. Projekt Last Blush powstał w 2010 roku, jako reprezentacja tej elektronicznej strony aspiracji zespołu. W przygotowaniu jest pierwsza płyta duetu, zaplanowane koncerty między innymi na Burn Selector Festiwal, a niedawno ukazała się wydana własnym kosztem pierwsza EPka zespołu.

Za wszelkie produkowane dźwięki odpowiedzialny jest Adam Nowak. Niepozorny chłopak w okularach, gdy staje za klawiszami, zamienia się w maestra sztuki muzycznej: wielość i różnorodność dźwięków nakładających się w jednej piosence w zadziwiający i niepojęty sposób powstaje na jednym keyboardzie. Przynajmniej w wersji koncertowej, które nie są ni krztę uboższe niż wykonania na EPce. Last Blush to stosunkowo proste granie, bez wymyślania zbędnych fajerwerków. Duet oparł się na tym, co najłatwiej wyprodukować, zaaranżował to po swojemu, a wisienką na torcie jest wokal Doroty Morawskiej: ciepły, aksamitny, senny.

“Last Blush” to cztery kompozycje pełne żywej elektroniki, ciekawych, przestrzennych dźwięków i aranżacji, wykończone delikatnym damskim wokalem w wykonaniu Doroty. Każdy utwór uwodzi magiczną aurą, jaka roztacza się od pierwszych dźwięków. Kompozycje przenoszą nas do zadziwiającej krainy pełnej strzyg i niezidentyfikowanych odgłosów, a powtarzające się wersy piosenki, prowadzą do wyjścia, lub do zguby. W “Disappointed” nakładane echa w podobnej, co wokal barwie, tworzą większość roboty w piosence. Śpiew przy wyciąganiu wyższych partii może brzmieć trochę dziecinnie, jednak całość skutecznie się broni, w szczególności nawałem szeptów, który w pewnym momencie zastępowany jest przez industrialną solówkę. Piosenka sprawia wrażenie lekko nieskładnej, lub sklejonej niechcący z kilku utworów. I jeśli komuś przeszkadza, że podświetlenie na winampie nie przeskakuje niżej, to jest to chyba jedyny mankament tej płyty.

Utwór “Miserable” jest najszybciej wpadającym w ucho kawałkiem na albumie. Chwytliwy beat atakuje od samego początku, a nogi same niosą w pląsy podążając za kuszącym głosem wokalistki szepczącej w przejściach. Rozwinięcie piosenki jest – na zmianę – pełne szeptanych zaklęć i tanecznych solówek. Nietypowe? Ale za to jak brzmi!

Maria Grudowska


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 7,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.