09.03.2015 12:00

Autor: Aneta Wieczorek

Lao Che – “Dzieciom”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Lao Che – “Dzieciom”
Mystic/2015

God bless Lao Che!

Książkę “Mały księże” zna prawie każdy. Antoine de Saint-Exupéry podkreśla w niej, że: Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, lecz niewielu z nich o tym pamięta. W tym roku przypomnieli sobie o tym Panowie z Lao Che i nagrali płytę zatytułowaną po prostu “Dzieciom”.

To szósty album w dorobku zespołu. Pełen podtekstów, opatrzony nieco przekornym tytułem (bo to płyta stricte dla dorosłych) i stworzony inaczej niż dotychczas – spontanicznie i z dużą dawką radości, mimo że tematyka do łatwych nie należy. Tym razem Spięty opowiada nam w swoich rymowankach o otaczającym świecie, a raczej o tym jaki ten świat jest niedoskonały… Niczym Jan Brzechwa dzieciom – Hubert Dobaczewski żongluje słowami i opisując problematykę współczesności, ujmuje swoim kunsztem poetyckim. Porusza ważne sprawy w żartobliwy sposób. Niekonwencjonalne, błyskotliwe, pełne metafor i humoru teksty w połączeniu z melodyjną muzyką i urozmaiconymi aranżacjami, wymykają się jakimkolwiek ograniczeniom stylistycznym i z każdym dźwiękiem wciągają do swojej bajki coraz głębiej… A bajka ta jest krótko mówiąc piękna, niezwykle spójna i bardzo bogata brzmieniowo. Nie ma jednak ani przesytu ani natłoku dźwięków, bo w tym muzycznym skarbcu słychać każdy instrument. Zważywszy na to, że produkcją płyty zajął się Emade (Piotr Waglewski) i oprócz tego gościnnie pojawili się muzycy z grupy Pink Freud (trębacz Adam Milwiw-Baron i saksofonista Karol Gola) oraz Miłosz Pękala (grający na wibrafonie), tych instrumentów, a co z a tym idzie różnych dźwięków jest sporo, jednak mimo to nie wkradł się chaos.

Są więc niebanalne teksty i starannie zaaranżowana warstwa muzyczna, czego jeszcze potrzeba do przepisu na sukces? Klimatu! A i tego nie brakuje w najnowszych kompozycjach. Specyficzny nastrój pojawia się już na dzień dobry – utwór “Dżin”serwuje porcję egzotyki – dostajemy orientalny motyw gitarowy, który z powodzeniem mógłby trafić na ścieżkę dźwiękową do baśni tysiąca i jednej nocy. Z kolei leniwa “Errata” to ukłon w stronę swingu, przywołujący skojarzenia z Frankiem Sinatrą. Takich momentów jest więcej, bo każdy utwór ma w sobie coś -  “Bajka o misiu (tom pierwszy)” zachwyca balladową łagodnością, “Z kamerą wśród zwierząt buszujących w sieci” podobnie jak “Znajda” – obfituje w jazzowe akcenty, z kolei w “Legendzie o Smoku” mamy punk, a frapującej końcówki z “Bajki o misiu (tom drugi)” nie powstydziliby się chociażby Panowie z Radiohead. W żywiołowym “Tu” Spięty śpiewa: Tu jesteśmy wolni, tu nie mamy zwierzchnika, za to mamy kobiety, a kobiety są pycha. Parafrazując – ta płyta jest pycha!

Grupa Lao Che specjalizuje się w koncept albumach. W tę tendencję wpisują się pierwsze trzy. “Gusła” (2002) będące zestawieniem staropolskich, pogańskich zwyczajów z motywami chrześcijańskimi, “Gospel” (2008) skupiający się na relacjach między Bogiem a człowiekiem. I oczywiście uważane przez zdecydowaną większość za najlepsze w dorobku zespołu – “Powstanie Warszawskie” (2005) skupiające się na wydarzeniach z 1944 roku, dzieło które przyniosło muzykom odznaczenia – Srebrne Krzyże Zasługi za działalność na rzecz popularyzacji i upamiętnienia Powstania Warszawskiego. Odskocznią był “Prąd stały/Prąd zmienny” (2010) – pierwszy krążek charakteryzujący się brakiem myśli przewodniej. Wydawać by się mogło, że kontynuacją tej zmiany jest zamykający dotychczasową dyskografię “Soundtrack” (2012), jednak transcendentalne zagadnienia i refleksje odnoszące się do sensu istnienia, niespodziewanie zlepiły się w jedną całość… Jak na tym tle złożonym z poprzednich wydawnictw wypada najnowsza produkcja “Dzieciom” ? Cóż… Gdyby trzeba było podsumować ją jednym słowem, najwłaściwsze określeniem byłoby: MAJSTERSZTYK!

Panowie z Lao Che po raz kolejny udowodnili, że ich muzyka nie pozwala się zaszufladkować, zaskakuje i ucieka od wszelkich klasyfikacji. W utworze “Znajda” dowiadujemy się co jest “podręcznym zestawem do montażu szczęścia”, jeśli akurat nie mamy owego zestawu pod ręką, zawsze można sięgnąć po godny zamiennik – zestaw do montażu radości, czyli… krążek “Dzieciom”. Pozytywne wibracje gwarantowane. God bless Lao Che!

Aneta Wieczorek


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (52 głosów, średnio: 9,15 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.