13.06.2014 08:00

Autor: Katarzyna Borowiec

Kwestia zaufania

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Kwestia zaufania
Kraków/4.06.2014

Relacja z koncertu Trust w klubie Fabryka.

Rok temu oburzenie (żeby nie postawić się w gorszym świetle przez użycie innego określenia…) budziła moja relacja z pierwszego koncertu Trust w Warszawie. W styczniu 2013 zespół wystąpił w klubie Basen i… czegoś zabrakło. Trochę to kwestia wyobrażeń nieadekwatnych do rzeczywistości (o czym wspominam też w relacji z konkursu DocFilmMusic), trochę nieotrzaskania zespołu. Bo jednak 4 czerwca w Krakowskim klubie Fabryka to był inny Alfons – już nie miało się wrażenia, że wysila się przed nami chudy hipster z wąsami. Zmiany subtelne, ale znaczące – tym razem kupuję Trust w całości.

A całość jest już inna – Maya z Austry nie udziela już stelmanisowego hajpu, który zresztą przestał być potrzebny (rozrywka w postaci teorii spiskowej: czy od początku chodziło o pomoc w wypromowaniu Roberta?). Trust z duetu stał się projektem solowym, ale pan wokalista nie opanował jeszcze tak nadprzyrodzonych zdolności, żeby jednocześnie śpiewać, grać na klawiszach i perkusji, więc w trasy jeździ nadal z dwoma dodatkowymi osobami. Pani obsługująca keyboardy nawet troszkę spełniła moje fantazje na temat mroczno-kiczowatej stylówy, pan na perkusji być może był ten sam (dość trudno doszukać się informacji na temat tożsamości tej dwójki).

Całość ociekała najlepszym, również kolorami. Kreacja na plakatach promujących trasę i płytę, czyli Alfons w tęczowych barwach, wbijający niepokojący wzrok w odbiorcę, niewątpliwie zrobiła na mnie wrażenie, choć nie przyglądałam jej się szczególnie długo; gra świateł na koncercie niemal od razu skojarzyła mi się z tym obrazem. Do tego charakterystyczny mroczny, intrygujący, ale jednocześnie zahaczający o karykaturę głos Alfonsa, który teraz brzmi pewnie i zdecydowanie, ciemne ubranie i mamy to – całkiem przekonujący klimat.

Wracając do muzyki, czyli tego, co z tych wszystkich otoczek próbujemy wyłuskać i tego, co nam się wydaje, że przyjmujemy bez przemożnego wpływu kontekstu – Trust zagrał prawie całą debiutancką płytę “TRST”, w tym, wreszcie, zmysłowe “Candy Walls”. Nowe kompozycje doskonale wpisują się zarówno w wyznaczony pierwszym albumem kierunek, jak i wspomnianą niepokojąco-kolorową wizję. Szczególnie zapadł mi w pamięć “Peer Pressure”, z wysokimi, agresywnymi tonami wyciskanymi z syntezatorów. Wokalista dziękował publiczności i dalej pląsał nieomal niczym Ian Curtis, wyszedł także na bis.

Kompozycje z obydwu wydawnictw, które ma na swoim koncie projekt Trust, bardzo dobrze brzmią na żywo – koncert to pełna intensywnych emocji dyskoteka. Żywa perkusja nieco odziera ją z mechaniczności, która tak dobrze pasuje do transowo-ejtisowego klimatu, ale nie jest to koniecznie zmiana na gorsze. Pani na klawiszach właściwie odtwarza zaprojektowane wcześniej ścieżki (jest tak dokładna w swych wykonaniach), ale przecież utwory napisane porządnie, więc nie ma większego powodu, by w tej kwestii kombinować. Dusza projektu, czyli Robert Alfons, gdy jest dobrze nagłośniony, potrafi trafić prosto do dusz publiczności. I połaskotać je trochę. A i publiczność była jakaś mniej zblazowana niż zeszłoroczna warszawska. Ale może to znowu tylko subiektywne wrażenie?…

Trust jest ciekawym kreatorem wrażeń. Zamknijcie oczy i posłuchajcie, a potem idźcie obejrzeć na żywo ten breakdance na uszach.

Katarzyna Borowiec




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.