14.09.2011 07:44

Autor: Maria

Kurczaka można jeść na tysiąc i jeden sposobów

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY, Wywiady

Wykonawcy:


Kurczaka można jeść na tysiąc i jeden sposobów

Ale w końcu jak zrobisz go na swój sposób, to ta pierś z kurczaka smakuje jak nigdy wcześniej! – Wywiad z New New

Ścigaliśmy się przez dwa dni Open’er -owego szaleństwa. Za każdym razem w ostatniej chwili wypadało coś ważniejszego, któraś strona nie chciała zrezygnować z oglądania koncertu idola lub wzywały potrzeby organizacyjne. W końcu spotkaliśmy się w strefie gastronomicznej, gdzieś pomiędzy stoiskiem z piwem, a performancem, wypytywałam Artura i Marcina o zespół, plany i aspiracje. Jak się okazuje, są one bardzo ambitne.

Uwolnij Muzykę!: Skąd się wzięło New New?

Artur: Wszystko zaczęło się rok temu. Urodził się pomysł nowego zespołu, do którego zaprosiłem do współpracy Marcina. Od wielu lat współpracujemy w różnych projektach, razem gramy w zespole OxyGen i przeglądając pomysły, które zbierałem, stwierdziliśmy, że to jest fajne! I że chciałbym zbudować na tym jakiś koncept. Z Marcinem zajęliśmy się stroną produkcyjną piosnek, zaprosiliśmy do współpracy wokalistkę – Agę Bigaj. Tak się narodził New New.

Uwolnij Muzykę!: Co zadecydowało, że gracie właśnie to i właśnie tak?

Artur: Trudno powiedzieć. W moim przypadku akurat było to odruch naturalny, ponieważ od dłuższego czasu chodził za mną pomysł na taki projekt. Część piosenek, które teraz gramy, powstała nawet 7-8 lat temu.

Marcin: To są rzeczy z szuflady, które po prostu wyciągamy i stwierdzamy: “O, popatrz, to zrobiliśmy kiedyś. Dlaczego nie zrobić tego teraz w innym stylu, takim, jaki nam pasuje teraz?” Nie chcemy grać rocka, dlatego, że gramy rocka gdzie indziej, a chcemy zrealizować się tez w innej płaszczyźnie.

Artur: Ale nie jest to tez robione na siłę. To chęć oddechu i zrobienia czegoś zupełnie innego. Poza tym, nasze horyzonty są szerokie, a muzyka, którą tworzymy jest częścią naszego muzycznego serca.

Uwolnij Muzykę!: Jak zakwalifikowalibyście muzykę, którą gracie? Powiedzieliście, że to pop. Bez żadnych dodatków?

Artur: Czytaliśmy ostatnio relację z naszego koncertu i ktoś określił naszą muzykę mianem down tempo, z czym się nie mogę zgodzić. Ja osobiście jestem bardzo słaby w nazywaniu. Dla mnie to jest po prostu pop. Lubię takie proste podmioty i nie umiem w to głębiej wejść.

Marcin: W tej chwili pop jest taką mieszanką gatunków, że nawet rap, który jest w jednym z naszych kawałków, pasuje do tej muzyki. Poza tym, chcemy być eklektyczni.

Artur: Na materiale na płytę, który w tym momencie przygotowujemy, są głównie elektroniczne brzmienia, ale są też piosenki w stylu 80s i 90s więc nie da się nas zaszufladkować.

Marcin: Aale zawsze jest ten wspólny mianownik, ta melodia, która jest popowa i która ma być popowa, a na której nam zależy. Tak… żeby było ładnie.

Uwolnij Muzykę!: Coke Live Fresh Noise był pierwszym tego typu konkursem w jakim wzięliście udział?

Marcin: Tak.

Uwolnij Muzykę!: I czego spodziewaliście się po udziale w nim?

Marcin: … Niczego! (śmiech)

Artur: To był bardzo spontaniczny pomysł. Przypadkiem zobaczyłem ogłoszenie w internecie, że jest coś takiego. Akurat przygotowywaliśmy myspace, facbooka,  żeby wystartować, zrobić przedpremierę, bo duży “bum!” się zacznie dopiero, jak wydamy płytę. Ale na udział w CLFN zdecydowaliśmy się bez jakichś specjalnych oczekiwań.

Uwolnij Muzykę!: Ale daleko zaszliście.

Artur: Konkurs polegał na tym, że wybierali jurorzy i słuchacze. I dla nas najcenniejsze jest to, że do każdego etapu wybierali nas jurorzy. Nie wygraliśmy, ale jesteśmy w finałowej piątce.

Marcin: I fajnie było zagrać w Palladium.

Uwolnij Muzykę!: A po Palladium, pomimo, że jesteście debiutantami, nie macie płyty, nie macie nawet oficjalnego singla, który puściłyby stacje radiowe, a zagraliście na największym festiwalu w Polsce. Jakie to uczucie?

Artur: Dla mnie to ogromna radość, bo byłem do tej pory na 8 z 10 edycji festiwalu i bardzo się cieszę, że mogłem otworzyć książeczkę z programem festiwalu i zobaczyć, że rok po narodzinach New New jesteśmy w line-upie Heinekena. To przyjemne uczucie.

Uwolnij Muzykę!: Pamiętacie kto w zeszłym roku był na Waszym miejscu?

Artur: W zeszłym roku nie pamiętam. Ale pamiętam, że 2 lata temu na Young Talent Stage grał Biff, a w zeszłym roku grali już w namiocie. Otwierali pierwszy dzień festiwalu.

Uwolnij Muzykę!: Gdzie jeszcze gracie w tym roku?

Marcin: Na razie nie mamy zablokowanych koncertów, dlatego, że skupiamy się na płycie. Bardzo chcemy ją skończyć do końca roku, od A do Z. I na tym skupi się cała nasza koncentracja.

Artur: Mamy możliwość zorganizowania trasy jesienią, ale zobaczymy jak będzie wyglądała sytuacja z płytą. Czy rozmowy, które prowadzimy z wydawcami się powiodą.

Marcin: Nie chcemy nic robić na pół gwizdka. Debiutanci zazwyczaj bardzo emocjonalnie podchodzą do pierwszej płyty i wkładają w nią dużo serca, ale nie skupiają się na całej tej otoczce. A my chcemy mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Nie chcemy odwalać niczego “po polsku”. Polska ma tendencję do robienia prowizorki, a my chcemy to wszystko zrobić – przepraszam – europejsko!

Uwolnij Muzykę!: Kim się inspirujecie?

Marcin: Dla mnie np. Sistars jest zespołem na europejskim poziomie.

Artur: Z gwiazd tegorocznej edycji festiwalu inspiruje nas Monika Brodka i jej koncept “Granda”.

Uwolnij Muzykę!: Podsumowując: nagrywacie płytę, jak dobrze pójdzie, będzie ona skończona jesienią i jak dobrze pójdzie, kiedy będzie jej premiera?

Artur: Znając realia, myślę, że za rok. Byłoby miło, gdyby wyszła jeszcze w tym roku, ale to będzie bardzo trudne. Produkcja płyty to coś, co niestety pochłania dużo czasu.

Uwolnij Muzykę!: Jesteście w stanie powiedzieć, jaka ta płyta będzie?

Marcin: …popowa! (śmiech)

Artur: Na pewno będzie to płyta szczera i prawdziwa, bo włożyliśmy w nią bardzo dużo serca i czasu. Osobiście nie byłem tak mocno zaangażowany jeszcze w żaden inny projekt.

Marcin: Mamy dużo elektroniki, mamy dużo dźwięków nowoczesnych, ale chcemy też zrobić powrót do klasyki, do korzeni. Zobaczymy, na ile nam się to uda. Chcemy jeszcze, żeby to wszystko było prawdziwe, nie sterylne, nie zaprogramowane. Trudno jest nam o tym mówić, dlatego, że my nie mamy dystansu do tego, żeby opowiadać o czymś, co sami robimy. Jest na to wzór, ale wiadomo, ze zawsze w rzeczywistości wyjdzie inaczej.

Uwolnij Muzykę! I jak potoczy się kariera New New?

Artur: Trzeba przyznać, że mieliśmy dobry start: koncert finałowy CLMF, występ na Open’erze… Poprzeczka jest ustawiona wysoko. Na pewno będziemy robić wszystko na najwyższym poziomie, na pewno będziemy realizować swoje plany i założenia, których na razie nie chcemy zdradzać. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystko zawsze wychodzi tak jak się chce, ale jesteśmy entuzjastycznie nastawienie i mocno naładowani!

Marcin: Mamy pomysł, żeby nasze koncerty prezentowały show, żeby wszystko pasowało stylistycznie, muzycznie, wizualnie. Żeby zaprezentować cały występ jako performance. Spójny, charakterystyczny i przede wszystkim nasz.

Uwolnij Muzykę!: Podobno po The Beatles nic się już nie da wymyślić.

Artur: No właśnie. Ale wracając jeszcze do przykładu Brodki. Niby nic nowego, niby proste, a jednak…. nowe.

Marcin: Ale zobacz jak fajnie podane. Bo kurczaka można jeść na tysiąc i jeden sposobów. Ale w końcu jak zrobisz go w taki sposób, że ta pierś z kurczaka smakuje jak nigdy wcześniej.

Artur: My właśnie chcemy pięknie podać tego naszego kurczaka.

Uwolnij Muzykę!: Czego słuchacie prywatnie?

Marcin: Bardzo dużo muzyki filmowej. Uwielbiam Hansa Zimmera, Clinta Mansella… Słucham dużo produkcji popowych, takie zboczenie, ale czerpię z tego radość, że mogę różne niuanse i tricki wychwycić. W związku z tym, że jestem gitarzystą, to słucham bardzo wielu gitarzystów. To też zboczenie.

Uwolnij Muzykę!: Zupełnie inaczej patrzycie na muzykę pop. Nie widzicie złej opinii o popie, czy chcecie ją zmienić?

Marcin: W każdej muzyce jest coś pięknego. My mamy kategorie: podoba się/ nie podoba się. Mamy szeroko otwarte głowy na muzykę. Znamy zarówno ostatnia płytę Behemota, jak i Kapeli Ze Wsi Warszawa. To zupełnie co innego, ale w każdym z tych zespołów odnajdujemy jakiś pierwiastek, który nam też odpowiada i który w sobie odnajdujemy. Ostatnia płyta Britney Spears jest moim zdaniem genialna! Wiem, wiem, kiczowata też, ale gdy ją przesłuchasz i odrzucisz ten kicz, stwierdzisz, że to są dobre piosenki. Są też emocje. Trochę cyfrowe, ale są. Poza tym Fink, Bon Iver, Ben Harper… Nie ma czegoś, czego bym nie lubił. Są płyty, których w całości nie jestem w stanie wysłuchać, ale są utwory, które na danej płycie uwielbiam.

Uwolnij Muzykę!: Wczoraj w czasie koncertu mieliście dopracowaną również stronę wizualną waszego koncertu: kolorowy makijaż na twarzach. Skąd wziął się ten pomysł?

Artur: To był zalążek tego, co jesteśmy w stanie zrobić. Chcemy, żeby nasze koncerty były rodzajem wydarzenia. To, co prezentujemy to nie tylko muzyka, ale i wizja i to, co wczoraj zaprezentowaliśmy, to był zalążek naszych możliwości koncertowych, które mogą urosnąć z czasem. Fryzury i makijaże zrobił nam nasz przyjaciel, który jest wizażystą. Razem z nim pracujemy nad wizualną stroną naszego zespołu.

Uwolnij Muzykę! Debiutanci z własnym stylistą!?

Marcin: Wszystko jest na zasadzie pomocy przyjaciół i własnych pieniędzy, które inwestujemy.

Uwolnij Muzykę!: : I wśród tych starań, który wasz dotychczasowy sukces uważacie za największy?

Marcin: Chyba Heineken. Ale myślę, że wiele jeszcze przed nami.

Uwolnij Muzykę! I tego też Wam życzę!

Wywiadywała: Maria Grudowska

Wiadomość z ostatniej chwili: Coke Live Fresh Noise, to już nie jedyny konkurs dla młodych talentów, w jakim wziął udział zespół. Aktualnie New New bierze udział w konkursie sygnowanym przez Empik: Make More Music. Możecie wesprzeć zespół głosując na nich pod tym adresem.




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.