20.11.2013 09:03

Autor: Kasia Wojtasik

Krzysztof Zalewski – “Zelig”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Krzysztof Zalewski – “Zelig”
Kayax/2013

Niedawno w jednym z wywiadów Zalewski powiedział, że czuje się, jakby ta płyta była niemal debiutanckim krążkiem. Po dziewięciu latach od wydania “Pistoletu”, włączając “Zelig” to jakby zamienić Pearl Jam na współczesną wersję Grechuty.

Tą płytą muzyk zadał pstryczka w nos wszystkim dziennikarzom, szukającym dla niego gatunkowej szufladki. Na “Zeligu” bowiem dzieje się tak dużo, że żadna szuflada tego nie pomieści. Są gitarowe, lekko beatlesowe melodie, trochę popu, bit tak gęsty, że się klei krew do żył , do tego melorecytacje. “Zelig” zaskakuje z każdą kolejną minutą nieoczekiwanymi zupełnie rozwiązaniami (piękne zakończenie “Gatunku”) i wokalem, który, można śmiało stwierdzić, jest jednym z lepszych nad Wisłą. Takiej swobody i nieskrępowania w lawirowaniu między tonacjami i nastrojami nie spotyka się często. Bez stosowania półśrodków, za to z ponadnormalną dawką charyzmy. Tu romantycznie nie znaczy subtelnie wdzięcząc się do mikrofonu. Okazuje się, że można pięknie ryknąć bez ściany przesterowanych gitar w tle i zrobić piorunujące wrażenie. W  taki własnie sposób ujmują na przykład przewrotnie zaśpiewane “Zboża”. “Ósemko” z bitem, który faktycznie się klei (do żył, uszu i do wszystkiego czym tylko można odbierać dźwięki) i elektroniką tchnącą romantyzmem ma szansę stać się jedną z piękniejszych piosenek tego roku. Perełka błyszczy też na końcu – to ultrakrótkie, akustyczne  ”Her Majesty”.

Tekstowo Zalewski mocno intryguje serwując liryki, które nie wiadomo, czy są metaforami na ostatnim stopniu poetyckości, które rozumie tylko autor, czy zbitką przypadkowych skojarzeń. Żeby zamieszać jeszcze bardziej tytułuje piosenkę “Folyn” albo stopniuje lęk za pomocą czteroliterowych, niecenzuralnych słów. To teksty do tropienia i odszyfrowywania, dłubania w niuansach i doszukiwania się słownych perełek albo jakichkolwiek śladów logiki.

Z tych dziesięciu kompozycji przebija milion pomysłów na muzykę,  podanych w małych próbkach, ale z największą swobodą. Najlepiej po prostu chłonąć ten twórczy bałagan, absolutnie niczego nie przewidywać i odkrywać wszystkie twarze (filmowego) Zeliga.

Katarzyna Wojtasik


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (30 głosów, średnio: 8,33 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.