23.02.2016 08:16

Autor: Sandra Kmieciak

Krzysztof Zalewski w Wytwórni

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Krzysztof Zalewski w Wytwórni
20.02.2016/Łódź

Pierwsza odsłona Wino-Grania A.D. 2016 za nami.

Krzysztof Zalewski mógłby uczyć innych muzyków, jak w trakcie ponadgodzinnego solowego show nie zanudzić słuchaczy. Recepta? Kilka żartów, najlepiej na temat własnej osoby lub tego, co wszystkich irytuje, np. reklam leków na niespokojne stopy, które można usłyszeć w radio co piętnaście minut, na każdym kanale, naprzemiennie z reklamami syropów na kaszel suchy i mokry; poruszenie problemu palącego i bolącego społeczeństwo (ach, ci imigranci) w sposób przyjemny, dowcipny, łagodny, do śpiewania przy ognisku; pokazanie, że gwieździe na scenie też czasami nie wychodzi, zapomina tekstu, myli się, nie może wstrzelić się w odpowiednią tonację; zaskoczenie jak za pomocą loopera ogarnąć jednocześnie klawisze, perkusję, gitarę elektryczną i chórki; zagrać kilka coverów, najlepiej coś dla starszych i coś dla młodszych obecnych na widowni, niech będzie “Halo” Beyonce“Sweet Dreams” Eurythmics, do tego wplecione The Doors; na zakończenie pozostaje wykonanie własnych hitów, na czele z “Jaśniej”. I chociaż nie byłam przekonana, jak taka torpeda energetyczna jak Zalewski odnajdzie się w formacie Wino-Grania, które powiedzmy szczerze – jest dość sztywne – o tyle Solo Act pozytywnie mnie zaskoczył. Na siedząco też można klaskać, a powodów do innej aktywności ruchowej Zalewski i tak nie dostarczył. Zaleta tego taka, że w spokoju można było pić wino.

I chociaż określenie “trasa koncertowa” to chyba zbyt dużo na opisanie trzech solowych koncertów Zalewskiego, niemniej zapraszamy na zamykający ją występ 12 marca do Dworu Artusa w Toruniu.

Sandra Kmieciak




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.