15.10.2015 08:00

Autor: Tomasz Blaszkiewicz

Kortez – “Bumerang”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Kortez – “Bumerang”
Jazzboy/2015

Emocjonalna odnowa.

Kortez pojawił się na polskiej scenie muzycznej nagle, ale nie znikąd. Ma za sobą naukę w szkole muzycznej czy udział w programie talent show. Suma doświadczeń, czasami zawiłych, spowodowała, że dziś spełnia swoje marzenia. Śpiewa, gra, wydał płytę, a w dodatku dorobił się już oddanej publiczności. Premierowy singiel “Zostań” zapowiadający krążek, tak doskonale przyjęty przez słuchaczy radiowej Trójki, mówił o twórczości artysty wiele. Melancholia, niepewność, smutek. Wszystkie te emocje w całość zebrał skromny facet z gitarą, wyglądem przypominający sztandarowego odbiorcę Paktofoniki. Jak Kortez wypada na pełnowymiarowym albumie?

Na płycie znalazło się dziesięć kompozycji zaśpiewanych w języku polskim. Płytę otwiera “Pocztówka z kosmosu” – opowieść o samotności i tęsknocie, podana w nieoczywisty sposób. Prawdziwą perełką jest utwór “Od dawna już wiem”, będący symbolicznym powrotem do lat 60. i czasów Czesława Niemena. Nie zabrakło też odniesienia do ludzkiej obojętności, o czym artysta śpiewa w “Ludziach z lodu“.

Muzyk zadbał o odpowiednie proporcje i w drugiej części albumu, przynajmniej na chwilę, ze smutku przechodzimy w żwawe melodie, otoczone nutką optymizmu. “Z imbirem” i “Niby nic” to lekkie kompozycje, które pozwalają na chwilę wytchnienia. Interesująco brzmi kolejny singiel, tytułowy “Bumerang”, traktujący o relacjach między ojcem i synem. Krążek zamyka intymna kompozycja “Dla mamy”.

Kortez ograniczył instrumentarium do minimum, w większości utworów stawiając jedynie na gitarę i subtelnie zagrane partie perkusyjne. To dobry zabieg. Przebijanie się przez ścianę dźwięku mogłoby zabić surowy, aczkolwiek i tak wyrazisty przekaz.

“Bumerang” to płyta dla słuchacza zaangażowanego. Brak tu fajerwerków, zabaw producenckich. Żeby docenić ten krążek, trzeba poświęcić mu uwagę. To trudne w czasach, w których tendencja jest odwrotna i także muzyka przyspiesza. W przypadku Korteza warto zrobić wyjątek, zatrzymać się. To emocje bliskie każdemu człowiekowi, choć czasami niedookreślone. “Bumerang”  może posłużyć zatem jako narzędzie – w pewnym sensie – do odnowy, ponazywania pewnych rzeczy od początku. Pasuje jak ulał na długie, jesienne wieczory.

Tomasz Błaszkiewicz


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (25 głosów, średnio: 8,36 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.