Koncertowy 2011 rok

To był kolejny dobry rok dla rynku koncertowego w Polsce i kolejny zły dla naszych portfeli.

W zeszłym roku przedobrzyłem. Mniej więcej do sierpnia zobaczyłem tak dużo koncertów, że w pewnym momencie moja aktywność gwałtownie spadła, nawet jeśli chodziło o z góry upatrzone imprezy. Obok listy świetnych występów, które miałem okazję zobaczyć, mógłbym ułożyć równie długą, zawierającą wydarzenia, które powinienem był zobaczyć, ale fizycznie i psychicznie nie dałem już rady. Ominąłem Tauron Nowa Muzyka z nieodżałowanym Amonem Tobinem oraz Ars Cameralis z jeszcze bardziej nieodżałowanym Stephenem Malkmusem & the Jicks. Nie udałem się także na koncert Roba Mazurka i jego Starlicker, a przecież obiecałem sobie, że zobaczę tego geniusza, jak tylko nadarzy się okazja.

Być może to wina mojego lenistwa. Być może dowód, że ten rok – jak zresztą kilka poprzednich – udowodnił, że z koncertami Polsce jest coraz lepiej. Jeśli w mojej sennej metropolii, zwanej Trójmiastem, potrafiło odbyć się kilka ambitnych koncertów jednego dnia, to oznacza, iż rzeczywiście coś drgnęło. Oczywiście, nadal daleko nam do mitycznego Zachodu, ale są też ku temu obiektywne powody – wystarczy porównać stosunek ceny biletów do przeciętnych zarobków. Nie wspominając już o fakcie, że czy nam się to podoba czy nie, nadal odbudowujemy kulturę po dziesiątkach lat komunizmu, a przecież mentalność ulega zmianom najwolniej.

Zola Jesus podczas Electronic Beats FestivalWciąż jeszcze kuleją koncerty najmłodszych, dopiero debiutujących wykonawców. Podczas, gdy objeżdżają oni wszystkie niewielkie kluby w Europie, do nas docierają zazwyczaj tylko przy okazji festiwali. Jest to raczej kwestia budzenia się publiczności z letargu, aniżeli przeoczeń ludzi organizujących koncerty.

Jestem przeciwnikiem dawania wielkich sum pieniędzy publicznych na niektóre sfery kultury – rozleniwiają one zarówno organizatorów, jak i artystów – ale muszę przyznać, że sposób wydania funduszy w związku z polską prezydencją w Unii Europejskiej, momentami zasługiwał na porządne pochwały. Europejski Kongres Kultury we Wrocławiu obfitował w wydarzenia, których większość oficjeli pewnie nie rozumiało, ale za to były one nie lada gratką dla świadomego odbiorcy. Także lokalne imprezy, w rodzaju darmowego koncertu Jana Jelinka i Alva Noto w Sopocie czy Trzeciego Ucha w Warszawie, robiły wrażenie.

Tradycyjnie już, nie zawiodły festiwale. Mam na myśli te małego i średniego formatu, skierowane do specyficznej publiczności, bowiem Open’er i Jarocin idą obecnie w jakimś niezrozumiałym dla mnie kierunku. Za to dokładnie wiem i widzę, do czego dąży np. OFF Festiwal – coraz mniej oczywistych headlinerów, coraz więcej artystów ciekawych a zwykle pomijanych, szeroko pojmowany eklektyzm i próba łapania nowych zjawisk. Omar Souleyman i Meshuggah w jednym line-upie – jeszcze kilka lat temu taki miks wydawał się niemożliwy. Równie konsekwentnie zmierzają w swoim kierunku Unsound czy wspomniana już Nowa Muzyka.

Na sam koniec pozostawiłem sobie moją małą, osobistą obserwację. Po czym poznać, że kultura ma się naprawdę dobrze? Po dużej ilości niewielkich i zupełnie malutkich wydarzeń i imprez, które odbywają się codziennie i mają swoją stałą, liczną publikę. Nie łudźmy się, że kulturę tworzą wielkie widowiska i rozbuchane rocznice, po których nie zostaje zazwyczaj nic poza dobrym samopoczuciem. Wspierajmy przede wszystkim te niewielkie inicjatywy, bo one realnie powodują ciągły ferment w tej bardziej wysublimowanej sferze naszego społecznego życia. Właśnie tego sobie i Wam życzę w Nowym Roku – aby cały czas coś się działo koncertowo w Waszym mieście i żebyście mieli siłę oraz ochotę regularnie uczęszczać na te malutkie święta muzyki, mające miejsce pod Waszym nosem.

Krzysztof Kowalczyk
Zdjęcia Gosia Lewandowska

Relacje z festiwali 2011
Relacje z koncertów 2011




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.