11.09.2012 14:46

Autor: Ewelina

Kindness – “World, You Need a Change of Mind”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Kindness – “World, You Need a Change of Mind”
Casablanca/Female Energy/Polydor/2012

“Mamy tu funk, mamy tu funk – dla Ciebie!”

Ten świat tworzymy my, a więc to my potrzebujemy zmian – toku myślenia, zdania, postrzegania. Nasuwa się pytanie – po co to zmieniać? Odpowiedź jest bardzo prosta: po to, żeby poszerzyć swoje horyzonty. A to wszystko ma odbyć się za pośrednictwem Adama Bainbridge’a, który ukrywa się pod pseudonimem Kindness. Już w 2009 roku próbował zmienić nasze myślenie utworem “Gabriel” i coverem The Replacements “Swingin’ Party”, jednak chwilę potem słuch o nim zaginął. Powrócił dopiero w tym roku ze swoim debiutem “World, You Need a Change of Mind”. Czy tym albumem udało mu się wpłynąć na jakiekolwiek zmiany?

Włączam płytę i już pierwsze dźwięki intrygują. To “SEOD”, który spokojnie wprowadza nas w funkowo-elektroniczne brzmienie Kindness. To długi utwór, na który składa się kilka ciekawych pomysłów rodem z lat 80. Dobre wprowadzenie to podstawa, a słowa Forget your troubles, let it go, I say it because I know it’s true, let the music become part of you mimo tego, że są wyświechtane, to w nienarzucający sposób zmuszają do zmian, chociażby chwilowych, na czas odtwarzania albumu.

Na “World…” znalazł się cover “Swingin’ Party”. Delikatny, rockowy utwór zyskał elektroniczny pogłos i przyjemną perkusję, przez co zaliczyłabym go do “piosenki drogi”. Kolejnym coverem jest “Anyone Can Fall In Love” Anity Dobson z serialu EastEnders. Utwór stał się jeszcze większą “pościelówą”, niż był – ale brzmi naprawdę dobrze. Rozmyte wokale, subtelny bas i powtarzający się tytułowy tekst wprawia w bardzo chillowy nastrój. Kolejnym “zapożyczeniem” jest utwór “That’s Alright“. Bainbridge sampluje (albo raczej bierze wszystko, co tylko można) kawałek “Still Smokin’” amerykańskiego zespołu funkowego Trouble Funk. “That’s Alright” rozpoczyna się dłuższą solówką saksofonu, żeby potem funkowymi samplami kazać nam podnieść się z krzesła i zacząć tańczyć! To jeden z mocniejszych punktów albumu (chociaż koleżanka z redakcji powiedziała, że akurat “wywaliła siódmego tracka”, bo nie mogła go zdzierżyć). Jesteśmy w pięknych, tanecznych latach 80., więc jak można tego nie lubić? Czas zmienić swoje zdanie i zacząć jarać się funkiem :)

Na sentymentalnym “House” pianino ciekawie współgra ze zdeformowanym basem, natomiast w “Gee Up” mamy do czynienia z czysto funkowym groovem, gdzie przyjemnie pobrzdękuje gitara. W bardzo jazzującym “Bombastic” wokalista wymienia różnych muzyków np. Michaela Jacksona, Dianę Ross i Neil’a Young’a (lista jest naprawdę długa).

Kindness czerpie z wielu gatunków i stara się je łączyć w coś na kształt nowego electro-funku. Znajdziemy tu nawiązania do chillwave’u, disco, a nawet house’u, a to za sprawą producenta Phelippe Zdara, czyli połowy house’owego duetu Cassius. Wszystko wygląda bardzo świeżo, ale można doszukać się kilku mankamentów na płycie “World…”. Pierwszym z nich jest naprawdę słaby wokal Bainbridge’a. Wszelkie pogłosy i chórki są na dość niskim poziomie i często zwyczajnie irytują, co wzmacniają jeszcze mizerne teksty (ale kto by się tym przejmował, skoro sama warstwa muzyczna jest świetna).

Problematyczny jest dla mnie też fakt coverowania utworów. Skoro Kindness ma tyle pomysłów na muzykę i stosuje wiele zmian w utworach, to po co covery? Można było rozwinąć te rozległe pomysły w innych piosenkach, co zapobiegłoby pewnemu chaosowi, który słyszymy w jego utworach. Przepych, który tu panuje czasami działa dezorientująco.

Album ten jest impulsem, który zmusza do zmian. Zmian w swoim małym muzycznym światku. How do you keep the music from dying? – właśnie tak, dając jej mocne podwaliny z muzyki sprzed 30 lat, dodając nowej jakości poprzez elektroniczny wydźwięk i eklektyczne zabawy dream popem, disco i chillout’em. “World, You Need a Change of Mind” zyskuje przy bliższym poznaniu.

Ewelina Malinowska


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (11 głosów, średnio: 8,18 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.