13.10.2011 09:13

Autor: Michał Wieczorek

Keep coming, stop counting

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Keep coming, stop counting*
2.10.2011/Warszawa

To był mój czwarty koncert Handsome Furs, więc wiedziałem, czego się spodziewać. Godziny z hakiem nieustannego tańca. Dostałem coś więcej. Najlepszą godzinę tańca od bardzo dawna.

Ostatni raz widziałem w tym samym miejscu, pół roku wcześniej. Przed wydaniem “Sound, Kapital”, ale set składał prawie wyłącznie z nowych piosenek. Teraz było podobnie, utwory z nowej płyty ponownie dominowały, ale zdążyły się już osłuchać i nie zaskakiwały. Miało to swoje dobre strony, bo przecież najlepiej się bawić do znanych już piosenek. I wydaje mi się, że to powiedzenie potwierdziło się na tym koncercie, bo chyba publiczność bawiła się jeszcze lepiej niż w maju. Co w dużej części sprawką zespołu, bo Dan i Alexei bardzo łatwo zarażają energią i entuzjazmem.

Szaleństwo pod sceną było obowiązkowe, w pewnym momencie dołączył się do niego Dan, schodząc ze sceny i wykonując część “What About Us” wśród publiczności, by potem spędzić kilka minut surfując w tłumie. Ponownie zadedykowali piosenkę Pałacowi Kultury, tym razem nie było to “All We Want Is Everything”, a “Memories of the Future”. Z poprzednich płyt zagrali jedynie “Legal Tender” na bis, “Radio Kaliningrad” i wspomniane już “All We Want Is Everything”. Na koniec wykonali moją ulubioną piosenkę, “Agony”, które zazwyczaj kończy bisy.

Szaleństwo udzieliło się i mnie, cały koncert spędziłem pod sceną i może też dlatego myślę, że to był najlepszy koncert HF, na jakim byłem.

*tytuł zaczerpnięty z dedykacji Alexei dla pewnej pary

Michał Wieczorek

5.10.2011/Kraków

Jeśli chodzi o mnie, to był to mój pierwszy koncert duetu. Poprzednie sama nie rozumiem dlaczego przegapiłam. Żal był tym większy, jak już doznałam, co potrafią wyczyniać na scenie. Poza szalonym tańcem i nieziemską ilością pozytywnej energii jaką wyprodukował i przekazał publiczności zespół, zachwycił również genialny z nią kontakt. Pomijam już ciepłe słowa o Polsce, Polakach, publiczności i o tym, że nas mega kochają, a w naszym kraju grają nieporównywalnie częściej niż np. we Francji. Piękne było to, że Dan odpowiadał na pytania i sugestie publiczności, a Alexei potrafiła uściskać ze sceny osoby, które się do niej zwracały.  Również po koncercie zespół znalazł czas na odpowiedzi na pytania, autografy, i ściskanie każdego z osobna.

Maria Grudowska




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.