13.07.2014 10:02

Autor: Sandra Kmieciak

Karen Edwards oraz Radomska Orkiestra Kameralna na LAJ

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Karen Edwards oraz Radomska Orkiestra Kameralna na LAJ
Łódź/10.07.2014

Koncert w hołdzie Jarkowi Śmietanie.

Drugi koncert tegorocznej Letniej Akademii Jazzu poświęcony był pamięci wybitnego gitarzysty Jarka Śmietany. W pierwszej części koncertu zagrała i zaśpiewała Karen Edwards wraz z Marcinem Lamchem na kontrabasie i Krzysztofem Dziedzicem przy perkusji. Edwards współpracowała z polskim gitarzystą, nagrali wspólnie płytę “Everything Ice”, wspólnie koncertowali, ona także wraz ze swoją muzyką towarzyszyła artyście w jego ostatniej podróży, podczas pogrzebu na krakowskim Cmentarzu Rakowickim wykonując pieśni gospel “Someday” i “Joyful, Joyful”. W Wytwórni hołd Śmietanie złożyła śpiewając kompozycję “It’s Easy to Remember (And So Hard to Forget)”. Chociaż idea przyświecająca koncertowi wydawać by się mogła dość smutna i przytłaczająca – pewnie znaczna część bywalców Letniej Akademii Jazzu doskonale pamięta radosnego Śmietanę, który dwa lata wcześniej prezentował na festiwalu swój projekt “Story of Polish Jazz” – koncert wcale nie miał takiego charakteru. Nastrój pogodnej Edwards szybko udzielił się publiczności, a jej energetyczne i melodyjne kompozycje łatwo wpadały w ucho. Słuchaczom najbardziej do gustu przypadł wykonywany solo utwór gospel “I’m Gonna Trust in the Lord” oraz kończący występ “Purple Rain” z repertuaru Prince’a. I wszystko wskazywało na to, że po piętnastominutowej przerwie znowu usłyszymy Edwards, ale…

…ale nie. Po przerwie na scenę wszedł Wiesław Pieregorólka – dyrygent Radomskiej Orkiestry Kameralnej – i w żartobliwy sposób zaczął zapowiadać koncert oraz zapraszać na scenę muzyków. Żartobliwy charakter towarzyszył zresztą każdej jego wypowiedzi, co spotkało się z krytyką wśród części słuchaczy. Ale ponieważ nie konferansjerka jest głównym przedmiotem mojego zainteresowania, choć muszę przyznać, że czasami wyjątkowo nietrafione komentarze potrafią zepsuć radość z koncertu, chciałabym napisać kilka zdań na temat samego wykonania utworu autorstwa Jarka Śmietany pt. “Spring Suite”. Zacząć muszę niestety od stwierdzenia, że kompozycja jest przewidywalna. Wiosna w tytule najwyraźniej determinuje pogodne, powolnie rozwijające się motywy, delikatne brzmienia, spokojne frazy, nawiązania do budzącej się do życia przyrody itd. Wszystko to słyszałam już w innych kompozycjach symfonicznych. Nie znaczy to jednak, że “Spring Suite” to dzieło nudne i bez wyrazu. Wplecenie w nie kwintetu jazzowego, szczególnie takiego, którego członkami są wybitni muzycy jak Marek Napiórkowski, Piotr Wyleżoł czy Maciej Sikała, gwarantuje oryginalność brzmienia i pewne odstępstwo od standardu. Każdy z muzyków wniósł do kompozycji swoje unikatowe brzmienie, jednocześnie nie burząc jej harmonii. Jazzowo poprowadzona linia perkusji przełamuje nudę, subtelna gitara wiedzie za sobą słuchacza, a saksofon z kolei budzi go z wiosennego letargu.

Na zakończenie wieczoru Orkiestra Kameralna wraz z Markiem Napiórkowskim w fantastyczny sposób wykonała fragment kompozycji “Miserere” Henryka Mikołaja Góreckiego. W taki delikatny sposób zamknęła ów wieczór przepełniony wspomnieniami o Jarku Śmietanie.

Sandra Kmieciak




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.