31.05.2011 23:37

Autor: Michał Wieczorek

Kalifornia w Powiększeniu

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


Kalifornia w Powiększeniu

Choć Abe Vigoda nie przywieźli do Warszawy własnego supportu, to dwa koncerty tego wieczoru były bardzo amerykańskie. I krótkie.

Zaczęli warszawiacy z Rachael, którzy w dwadzieścia kilka minut upakowali 6 piosenek. Sporo, ale całość i tak była mocno punkowa. I jednocześnie psychodelicznie klejąca i kalifornijska.  Jakby przyjechali z tego LA do naszego miasta. Po prostu miodzio. Szkoda, że krótko, ale taka rola supportu. Liczę na jakieś dłuższe koncerty w niedługiej przyszłości. I jakąś płytę może. Zmiana basisty wyszła im tylko na dobre, bo pozbyli się niepotrzebnych fajerwerków, a Dominik idealnie wpasował się w transowość ich muzyki. A Mike uratował koncert AV, na moment wcielając się w technicznego i pożyczając gitarę wokaliście Amerykanów.

Muszę przyznać, że Abe Vigodę znam tylko z ostatniej płyty. I dostał to, czego chciałem, czyli przede wszystkim piosenki z “Crush”. Na koncercie równie, a może nawet bardziej taneczne na płycie. Od razu poderwali niezbyt licznie zgromadzoną publiczność do tańca i szalonych podrygów. Aż sami byli tym zaskoczeni. Wielka szkoda, że frekwencja nie dopisała. To jest jakiś niezgłębiony dla mnie warszawski fenomen, że na jedne koncerty ludzie walą drzwiami i oknami, a inne, porównywalnie znanych wykonawców świecą pustkami. Na No Age i HEALTH w zeszłym roku tłumy. Na wywodzących się z tego samego środowiska AV już nie, choć recenzje płyta zbiera całkiem niezłe. Oczywiście w prasie zagranicznej.

Amerykanie przyjechali w okrojonym składzie. Basista musiał opuścić kilka koncertów z powodu ślubu siostry. Na warszawski też nie zdążył, do Powiększenia dotarł pięć minut po zejściu chłopaków ze sceny. Jego nieobecność nie wpłynęła źle na koncert, partię basu odgrywał niezastąpiony muzyk sesyjny, czyli MacBook. Może brakowało mu trochę finezji, czy miał słabe ruchy sceniczne, ale dał radę. Zespołowi też ta zmiana zbytnio nie przeszkadzała.

To był naprawdę kalifornijski wieczór w Powiększeniu. Abe Vigoda, nie chcąc zadzierać z polską policją skończyli równo o 22 i nie bisowali. Zapomnieli, że to nie USA i gliniarze najpierw pytają, a potem strzelają.

Michał Wieczorek

zdjęcie: Przemysław Nowak




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.