14.06.2012 18:41

Autor: Tomek Milewski

Już Nie Żyjesz – “Eskpzm”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje, Rozkręcamy

Wykonawcy:


Już Nie Żyjesz – “Eskpzm”
Machineries/2012

Miasto Łódź kiedyś stało przemysłem. Teraz stoi muzyką. I to mocno!

Łódźka scena muzyczna ostatnio w wielkiej ofensywie. Już Nie Żyjesz to nowa grupa założona w 2010 roku, ale o jej członkach na pewno nie można powiedzieć, że są niedoświadczeni. Wokal Paweł Strzelca i gitara Mariusza Wątroby na myśl przywodzą, nie bez przyczyny, zespół Pornohagen. Za bębnami zasiadł Wojtek Czyszczoń (Bruno Schulz), a skład uzupełnia basista Maciej Andrzejewski i klawiszowiec Grzegorz Fajngold. W listopadzie 2011 wydali swój pierwszy singiel “Ty”. Teraz przyszedł czas na album długogrający.

Przy pierwszym kontakcie muzyka zespołu jakby trochę chodziła obok tego, co wypracował sobie inny łódźki zespół, Cool Kids Of Death. Szczególnie takie skojarzenia będą nam się nasuwały przy kawałkach, które mocniej flirtują z elektroniką, jak “Proste sprawy” czy “Eskapizm”. Jednak Już Nie Żyjesz przede wszystkim legitymować się będzie zimnofalową surowością i przeszywającym chłodem tekstów, śpiewanych w języku ojczystym. Trochę w nich smutku, trochę bezsilności, ale czai się w nich również pewien protest jak w “Rzeczywistość nie istnieje” czy “Zrób mi jakąś krzywdę”. Zresztą tytuły poszczególnych utworów idalnie malują nam obraz materiału zawartego na “Eskpzm”. W “Ostatnim przystanku” można się nawet doszukać riffów a la Joy Division. W debiucie Już Nie Żyjesz wyczuwalna jest ciekawa atmosfera rock’n'rollowych chwytliwych gitar, ciężkiego funkowego basu i zimnej elektroniki lat 80. Miszmasz imponujący. W utworze “Zieleń, powietrze” użyte zostały nawet syntezatory, które bezpardonowo mogą kojarzyć się z typowymi imprezami techno typu “white sensations” i… one całkiem nieźle funkcjonują w świecie, który skomponowali sobie chłopaki z Już Nie Żyjesz!

Płytę “Eskpzm” można śmiało uznać za niezły debiut. Eklektyzm, który zrodził się w równie naturalny co zamierzony sposób, jest z jednej strony intrygujący, a z drugiej może jednak odstręczyć słuchaczy. Album na pewno nie dla każdego, ale przesłuchać warto. Fani Cool Kids Of Death na pewno powinni być zadowoleni.

Tomek Milewski

Uwolnij Muzykę! jest patronem medialnym albumu.


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 5,75 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.