16.06.2012 10:34

Autor: Marek Cieślak

John Mayer – “Born and Raised”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


John Mayer – “Born and Raised”
Columbia/2012

John Mayer po przejściach.

Problemy ze strunami głosowymi oraz przebyta operacja opóźniły wydanie piątego, studyjnego albumu w dorobku artysty. Kiedy wydawało się, że wszystko wróciło do normy, dolegliwości powróciły i został on zmuszony do odwołania letniej trasy koncertowej. Jednak wcześniej Mayerowi udało się dokończyć najnowszy krążek zatytułowany “Born and Raised”.

Na płycie dominują brzmienia od folku przez country aż po southern rock. Już pierwsze “Queen of California” wprowadza nas w klimat tej mieszanki, podobnie jak nieco bardziej wzniosłe “The Age of Worry”. Większość utworów na płycie to charakterystyczne dla Mayera ballady. Nowością jest, że muzyk sięgnął po harmonijkę, którą usłyszymy między innymi w “Born and Raised”(Reprise) i “Fool to Love You”.

Za najlepszy moment płyty można uznać tytułowy utwór “Born and Raised”, w którym artystę wokalnie wspierają David Crosby i Graham Nash z legendarnej formacji Crosby, Stills & Nash. Z kolei w równie udanej kompozycji, jaką jest “Walt Grace’s Submarine Test, January 1967″, na trąbce gościnnie zagrał amerykański trębacz jazzowy Chris Botti. Na płycie udziela się również Chuck Leavell – klawiszowiec, członek The Allman Brothers Band, który współpracował między innymi z Claptonem czy The Rolling Stones. Świetnie brzmi też “Something Like Olivia”, w której partie klawiszowe bardzo przyjemnie komponują się z bluesową gitarą.

Teksty, jakie prezentuje Mayer na swojej najnowszej płycie momentami nie są zbyt przekonywujące. Szczególnie dotyczy to singlowego “Shadow Days”, w którym śpiewa I’m a good man with a good heart/ Had a tough time, got a rough start/ But I finally learned to let it go/ Now I’m right here and I’m right now oraz refrenu utworu “Whiskey, Whiskey, Whiskey”.

Niestety na tej płycie Mayer rzadko sięga po gitarę elektryczną. Przeważają na niej akustyczne dźwięki, które wprawiają w lekką monotonię. Przydałaby się tu odrobina drapieżniejszego, bluesowego brzmienia tego uzdolnionego gitarzysty. Można również zastanawiać się, czy Mayer nie powinien pokusić się o osobę wspierającą go w tworzeniu tekstów przy okazji kolejnych wydawnictw.

Marek Cieślak


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (2 głosów, średnio: 8,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.