07.07.2012 07:30

Autor: Marek Cieślak

Joe Bonamassa – “Driving Towards The Daylight”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Joe Bonamassa – “Driving Towards The Daylight”
Provogue Records/2012

Definicja współczesnego bluesa.

W ostatnich latach Joe Bonamassa jawi sie jako niezwykle płodny artysta. Po wydanym w 2011 roku solowym albumie “Dust Bowl” oraz płycie “Dont’ Explain”, nagranej wspólnie z Beth Hart, muzyk nie spoczął na laurach. Na swym najnowszym krążku “Driving Towards the Daylight” ponownie sięga do korzeni i bardziej bluesowych brzmień.

Płyta zawiera trzy autorskie kompozycje (pozostałe z nich to covery) i wlaśnie od utworu autorstwa Bonamassy rozpoczyna się jedenasty w karierze krążek artysty. “Discolated Boy” zaczyna się kilkusekundowym, samotnym brzmieniem organów, jednak już za chwilę wkracza tam hardrockowy riff oraz wokal Bonamassy. “Stones In My Passway” to świetny cover legendy bluesa – Roberta Johnsona, podobnie jak “Who’s Been Talking”, którego autorem jest Howlin’ Wolf.

Z kolei “A Place In My Heart” (autorem utworu jest Bernie Marsden z Whitesnake) łudząco przypomina klasyczne brzmienia, jakie swoją gitarą uzyskiwał Gary Moore i najpewniej stanowi hołd dla zmarłego w 2011 r. gitarzysty. Bonamassa sprawia, że kawałek jest niezwykle poruszający. Świetnie brzmi też autorska ballada gitarzysty “Driving Towards the Daylight”.

Dużo ożywienia wnosi utwór “Lonely Town Lonely Street” z krótkimi, solowymi partiami perkusji oraz gitarowymi i organowymi popisami w finale. Rewelacyjnie wypada cover utworu Toma Waitsa – “New Coat of Paint”. Organy zastąpiły tu fortepian, a barowy klimat Waitsa rozrzedzają gitarowe solówki na najwyższym poziomie. W zamykającym płytę utworze “Too Much Ain’t Enough Love” usłyszmy popis wokalny Jimmiego Barnesa, które wspaniale dopełniają dzieło Bonamassy.

Poprzednia płyta Bonamassy “Dust Bowl” zbierała świetne recenzje, jednak śmiało można stwierdzić, że “Driving Towards the Daylight” jest jeszcze lepszym albumem. Bardziej konserwatywni fani gatunku zapewne będą protestować, ale Bonamassa jest pierwszoplanową postacią i wyznacza kierunki współczesnego bluesa.

Marek Cieślak


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 7,75 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.