04.12.2012 07:30

Autor: Kasia Matuszyńska

Jacek Kuderski – “Kolonia Fabryczna”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Jacek Kuderski- Kolonia FabrycznaJacek Kuderski – “Kolonia Fabryczna”
Polskie Radio/ 2012

Prawdziwa pasja bez zbędnych ozdobników.

Po czterech latach na półki sklepowe trafił kolejny solowy album Jacka Kuderskiego – “Kolonia Fabryczna”znanego m.in. z formacji Myslovitz. Piosenki na płytę, w odróżnieniu od debiutu, powstawały z konkretną myślą o wydaniu, dzięki czemu album jest spójniejszy i bogatszy. W utworach autor przemyca swoje inspiracje, począwszy od The Beatles, przez Clan of Xymoxa, a na Depeche Mode kończąc.

Wraz z pierwszymi rozbrzmiewającymi dźwiękami przenosimy się w krainę, gdzie popowość łączy się z elementami elektroniki. Przebojowość ustępuje miejsca melancholii i nostalgii. Kuderski maluje muzyką niepowtarzalną aurę i klimat, lecz niestety, nie są one utrzymane do końca. Otwierający płytę utwór “Bezsenność” jest jej najlepszym punktem, co nie oznacza, że dalej jest słabo. Kawałek ociera się o specyficzny rodzaj melancholii, a warstwa tekstowa skłania do chwili refleksji. Z piosenki emanuje samotność i pustka, która głęboko przenika dalsze dźwięki z albumu. Natomiast “Kolonia Fabryczna” to utwór Marka Jałowieckiego, muzycznej legendy z Mysłowic. Wersja Kuderskiego, ze zmienioną muzyką i lekko ocenzurowanym tekstem, jest uwspółcześniona. Klawisze rozpoczynające kawałek są niezmiernie intrygujące, a słowa refrenu, zaśpiewane z charakterystyczną lekkością, pozostają w głowie na wiele godzin. Kawałek ten jak najbardziej spełnia swą singlową role.

Jednak z biegiem czasu, chcąc czy nie chcąc, zatapiamy się w coraz to większy sentymentalizm. Jacek zdaję sobie sprawę w czym jest dobry i z tego nie rezygnuje. Lekko snujące się słowa, wyśpiewane w spokojny i odrobinę wymuszony sposób niektórych mogą nudzić bądź irytować, lecz jest to chyba, najlepsza droga jaką autor mógł objąć ze swym nieidealnym wokalem.

Album Jacy jest przesycony melodią. Sam autor nigdy się z tym nie krył, a ta płyta jest jeszcze większym przejawem jego ciągotek. Basista nie owija także w bawełnę, nie używa wyszukanych słów. Ogromną sympatię zyskała u mnie “Muzyka”, opisująca jego pasję, bez której do niczego by nie doszedł. Jest wdzięczny za to co otrzymał od losu i cieszy się tym co ma.

Nad materiałem pracował w pojedynkę i ta samodzielność nie wyszła mu, do końca, na dobre. Niebanalne pomysły aranżacyjne zostały, niestety, przytłumione przez proste, a w pewnych momentach także, banalne teksty. Choć cała płyta nie jest najwyższych lotów, to emocji i szczerości nie możemy jej odmówić.

Kasia Matuszyńska


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (Jeszcze nie oceniano)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.