14.05.2013 07:30

Autor: Weronika

Iron and Wine – “Ghost on Ghost”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


Iron & Wine – “Ghost on Ghost”
4AD/2013

Przeciętność i świetność na jednej płycie.

Na nowej płycie folkowy artysta Sam Beam nie stroni od brzmień z pogranicza jazzu, bluesa i delikatnego rocka. Idąc za ciosem swoich poprzednich nagrań eksperymentuje z instrumentami dętymi i nie można odmówić mu oryginalności. Mimo wszystko na “Ghost on Ghost” jego receptom brakuje muzycznej soli.

Sam Beam, który kryje się pod pseudonimem “Iron & Wine” wypłynął w 2007 roku dzięki płycie “The Shepherd’s Dog”. Tworzył brodaty folk jeszcze na długo przed Fleet Foxes, lepiąc przy tym swój własny, unikalny styl. Z kolejną, świetną płytą, “Kiss Each Other Clean”, rozwijał skrzydła w kierunku zasady “więcej i mocniej”, czyli bogatszych partii instrumentalnych i rozbudowanych utworów składających się z kilku części.

Na “Ghost on Ghost” jest jeszcze ślad Sama Beama z poprzednich płyt, który umiejętnie wplata sitar i orientalne akcenty w  prostą melodię. Ale to tylko duch z przeszłości, który wypływa w bardziej interesujących momentach średniej płyty.

W jednym z wywiadów Beam stwierdził, że według niego, poprzednie albumu miały w sobie zbyt dużo nerwowej i napiętej atmosfery, od której na “Ghost on Ghost” chciał się odciąć. To wszystko prawda. Zniknęły nerwowe trąbki, psychodeliczne przyspieszanie tempa i abstrakcyjne teksty. Niestety na niekorzyść. Nowym utworom brakuje charakteru i oprócz kilku wyjątków, przypominają przesłodzone numery George’a Michaela, które puszczano na dancingach w latach 80.

Do wyjątków nie zasługujących na krytykę należą m.in. “Low Light Buddy of Mine” z ciekawą linią basu, całkiem dobre “Grace for Saints and Ramblers”, które podchodzi trochę pod kategorię piosenki turystycznej, ale broni się swoją melodyjnością oraz atmosferą a la Fleetwood Mac. Broni się również świetne, jazzujące “Grass Widows”, które zwiera w sobie dobrą dozę pięknego smutku.

Gdyby zebrać creme de la creme najlepszych utworów z ”Ghost on Ghost”, stworzyłyby one bardzo dobrą EP-kę. Całość jest jednak nierówna, z genialnymi i średnimi akcentami, które wirują obok siebie.

Weronika Makowska


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (2 głosów, średnio: 5,50 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.