23.10.2011 10:48

Autor: Jakub Jaworudzki

In Flames, Noctiferia, X-Core w Studiu

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | |


In Flames, Noctiferia, X-Core
Kraków/5.10.11

Z okazji trzeciej wizyty w naszym kraju szwedzka supergwiazda – In Flames – pokusiła się o dwa koncerty.

Chociaż zaplanowany na środek tygodnia, krakowski występ przyciągnął sporą publiczność, która szczelnie wypełniła wnętrze Studia. W roli supportu wystąpiły dwie europejskie kapele: czeski X-Core oraz słoweńska Noctiferia.

Dwa lata temu, podczas ostatniej wizyty w Polsce, muzycy In Flames dysponowali ograniczoną siłą rażenia, grając z jednym tylko gitarzystą. Tym razem ujawnili pełen arsenał swoich możliwości. Miejsce drugiego gitarzysty zajął Niclas Engelin (ex-Gardenian, Passenger, Engel). Swój występ ojcowie chrzestni melodyjnego death metalu zaczęli od trzech kompozycji z najnowszego albumu, jednoznacznie dając do zrozumienia, że promocja najświeższego materiału to w tej chwili ich cel numer jeden. Obok wspomnianych już numerów (“Sounds Of A Playground Fading”, “Deliver Us”, “All For Me”) album reprezentował m.in. kolejny singiel “Where Dead Ships Dwell”, którego premierę zapowiedziano na 15-go listopada oraz “Fear Is The Weakness”. Ponadto, swoje miejsce w setliście znalazły nieśmiertelne hity zespołu: “Trigger” czy “Only For The Weak”, wywołując szerokie uśmiechy na twarzach zgromadzonych i zapraszając do wspólnej zabawy. Zgodnie z przedkoncertowymi zapowiedziami zagrano również starsze numery, jakby nieco zapomniane w ostatnim czasie. Wysoką formę zespołu z tzw. średniego okresu twórczości reprezentowały “The Hive”, “Colony” oraz “Swim”.

Tak charyzmatyczny wokalista jak Anders Fridén, nigdy nie odmawia sobie okazji do rzucenia w stronę tłumu kilku humorystycznych spostrzeżeń w przerwie między utworami. Tym razem zachwalał kompetencje firmy ochroniarskiej. W późniejszej części koncertu poprosił nawet jednego z bramkarzy na scenę, aby ten przy pomocy swojego telefonu nagrywał owacyjne reakcje tłumu. Efektów tych prób polecam szukać na YouTube. Wyśmienity kontakt z publiką z pewnością podkreśliło wykorzystanie dwóch polskich flag rzuconych na scenę. Jedną z nich zawieszono na centralach perkusji, zaś drugą Niclas wykorzystał do stworzenia dla siebie peleryny. Rzecz oczywista, Anders natychmiast skwitował to odpowiednim komentarzem: “Jakim rodzajem superbohatera jesteś, Polmanem?” Swoją drogą, ciekawe jakie unikalne zdolności mógłby taki heros posiadać.

Fani raz po raz dawali muzykom do zrozumienia, że są spragnieni mocnych dźwięków, wykorzystując cieszący się największą popularnością w metalowej rzeczywistości wulgarny czasownik. Pomimo to, łagodniejsze utwory, takie, jak “Come Clarity”, premierowe “Ropes” oraz “Liberation”, spotkały się ze zrozumieniem publiczności.

Co do kondycji tej ostatniej, po niedługim czasie zmieniła się ona w bezkształtną masę, z wystającymi gdzieniegdzie kończynami, która zalegała pod sceną. Stało się tak za sprawą częstotliwości i siły dźwięków, emitowanych przez piekielną maszynerię z Goeteborga. Jednak za miłe zaskoczenie uznać należy udane próby wall of death czy mniej udane podejścia do stworzenia circle pit. To ostatnie akurat uznałbym za prawdziwy ewenement, lecz warto zauważyć, że w tej materii następuje zmiana na lepsze. Tłum wspomagał wokalistę nieustającym niemal sing alongiem, a ochroniarze mieli pełne ręce roboty za sprawą udanego crowd surfingu.

Koniec końców, trzeba uznać krakowski koncert In Flames za wielce udany. Widać, że ich muzyka staje się coraz bardziej popularna, a publiczność na koncertach nie jest przypadkowa. Świetnie zna aktualny repertuar zespołu i potrafi doskonale się przy nim bawić. Ściany krakowskiego Studia okazały się żaroodporne, natomiast stało się jasne, że zapowiedź o efektach pirotechnicznych była tylko marnej jakości plotką organizatora .

Jakub Jaworudzki




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.