19.12.2011 10:52

Autor: Kuba

Improwizacja to podstawa – The Kurws w Firleju

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


The Kurws/60 Minut Projekt
16.12.2011 / Wrocław, Firlej

Niby jak na płycie, ale inaczej.

Znaleźć jakiś wieczorny ciuch. Done. Ubrać buty, płaszcz. Check. Klucze, portfel, telefon? Są. To siup do Firleja, bo nadciąga impreza. I to taka z kategorii prześwietnych. Nadciąga The Kurws.

Migiem do tramwaju, machnąć się do klubu. Szatnia zaliczona, schody prowadzące na górę już dudnią, bo właśnie się zaczęło. Muzycy w środku, na środku parkietu prowizoryczna scena. Widocznie to już ten czas, gdy wszyscy jesteśmy razem, łączymy się na jednakowym poziomie. Znika sacrum, zostaje samo profanum. Grają The Kurws. Wokół nich solidne koło ludzi. Ludzi tyle, że koło jest zamknięte. Momentami tworzą się dodatkowe rzędy. Dobrze, tak ma być, w końcu to dobra muzyka.

The Kurws machają swoimi niemodnymi grzywami, na ziemi koło gitarzysty leżą jego klucze i portfel, widocznie koncert dla niego to kolejna próba. Zresztą tak to wygląda. Muzycy wciąż dogadują sobie w przerwach między utworami. Patrzą wciąż na siebie, dają oczywiste znaki, że “ej, zmieniamy utwór”. Pokazują palcami, co chcą teraz zagrać. Setlista jest nieważna, bo “Dziura w getcie” jest płytą świetną. Chłopaki grają na pograniczu improwizacji i stałych fragmentów gry. Jak w piłce nożnej.

W pewnym momencie przychodzi czas na 60 Minut Projekt. Macio Moretti z Piotrem Zabrodzkim siadają naprzeciwko siebie. Jak dwóch dżentelmenów znających się od dawna. W sumie się znają, z Baaby. Patrzą sobie głęboko w oczy, spoglądają na instrumenty. Równocześnie robią podrygi na beat-maszynach, looperach, klawiszach. Dobry drum and bass wychodzi. Ludzie się bujają, bo taka muzyka. Żywa, energiczna. Tupię, macham wymodelowanymi od potu włosami.  Muzycy modelują dźwięki, improwizują, tworzą na bieżąco swój set. Trwa to godzinę, ale jest tak dobre, że nawet nie boli mnie ta monotonia.

Mija 60 minut, zegar wybija niemiłosiernie. The Kurws płynnie wraca na swoje stanowiska. Pałki idą w ruch, muzyka wybucha jeszcze mocniej. Kurwsi grają dzieciom, pakują się do ciasnych taksówek, podróżują bez celu po Nadodrzu, Ołbinie. Też tak chcę. Dzięki, chłopaki!

Ruch do szatni. Done. Zabrać płaszcz. Check. Klucze, portfel, telefon? Są. Wracam do domu, jaram się jak głupi. Bo The Kurws zagrali miażdżąco dobry set. Przeżywam do teraz. Polecam!

Kuba Serafin




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.