Halfway Festival 2017 – relacja

Halfway Festival Power Woman.

Nie polityka, nie chmury i nie problemy zdrowotne artystów są w stanie zepsuć Halfway Festival.

Białostocka impreza stała się już dla niektórych festiwalowych nomadów swoistym “must have”. Jednostkowe głosy sceptyczne (dotyczące pojedynczych koncertów) tłumione są przez fale zachwytów i pochwał. Tym, czym dla niektórych są te ‘wielkie’ festiwale, tym dla fanów białostockiego stał się mały i skromny Halfway. I wbrew pozorom, festiwal przeszedł już więcej niż połowę drogi. Trudne początki, uszczypliwa krytyka frekwencji i walka o budżet nie były w stanie zniechęcić organizatorów do prac nad kolejnymi edycjami. I oto w 2017 roku, kiedy poprzednie wydania festiwalu zbierały bardzo pozytywne recenzje i kiedy każdy artysta wyjeżdżał stąd zauroczony klimatem roztaczającym się wokół Opery i Filharmonii Podlaskiej organizatorzy i fani walczyli z miejscowymi władzami o przetrwanie. Wątek jest o tyle kuriozalny, że zdarza się po raz kolejny, mimo niesłabnącej promocji miasta, którą daje ten festiwal. Powtórka z rozrywki wzmocniła jednak chęci festiwalowiczów i otworzyła na nowe pomysły. Szósta edycja została wywalczona, a line-up poszerzył muzyczne horyzonty.

Tradycyjnie, pierwszym i otwierającym imprezę koncertem był występ “tutejszego” zespołu. W tym roku był to Starsabut. Kapela ma już na koncie bardzo dobrze przyjętą płytę “Haflights” z 2016 roku, co z pewnością pozwoliło poczuć się panom nieco pewniej na scenie. Swym “dream rockiem” przygotowali serca słuchaczy na nieco mocniejsze doznania od Christine Owman. Połączenie wiolonczeli z gitarami przyniosło niesamowity efekt. Czasami bardzo monumentalne, wciskające  w pufy dźwięki nadały patetyczny wydźwięk gothic rocka. Zaś po niej, zebrani przenieśli się do foyer, aby wsłuchać się i gibać do elektronicznego folku z Białorusi w wydani Shumy.

Halfway od pierwszych swych dni w 2011 roku stał i brzmiał songwritingiem. Najbliżej w tej konwencji zaprezentowała się Agata Karczewska: gitara, artysta i śpiew. Później, zarówno muzyków jak i instrumentów na scenie przybywało. Zaczynając od Cate Le Bon, poprzez Juanę Molinę, Torres i na  charyzmatycznych The Veils kończąc. Na Torres czekało wielu fanów, kilkuletnia walka o występ w Białymstoku okazała się sukcesem. Artystka skromnie i z dużą nutą onieśmielenia przyjmowała oklaski po zagranych utworach.

Ostatni dzień to była kolejna dawka wrażeń.  Polski Coals balansujący na pograniczu elektroniki i popu, rozgrzał emocje i przygotował na przyjęcie muzyki z nieco dalszych rejonów. Przesympatyczne dziewczyny z East Of My Youth, które wykazały się nie tylko pozytywną energią, ale i dobrym słuchem, kiedy to powtarzały zasłyszane po polsku słowa. Islandki w krótkim secie (spowodowanym tym, że mają na swym koncie jedną EP-kę). Gitarowy set rozpoczęła Nive wraz z międzynarodową kapelą The Deer Children. Zaś następny w kolejce Cass Mccombs okazał się niezły w “muzycznym trollingu”, kiedy to każdy utwór kończył się przecudownie dogranymi, mocnymi solówkami. Sam artysta to jeden z niewielu songwriterów podczas tegorocznej edycji. Kończącą festiwal ucztą była schorowana Angel Olsen, która mimo przeziębienia dała z siebie wszystko.

Nie wiem na ile w tym kurtuazji, a ile szczerych słów, jednak miło jest usłyszeć pełne wdzięczności zdania każdego z muzyków o festiwalu. Zwłaszcza, że dla większości z nich była to pierwsza wizyta w Polsce. Nie w Warszawie, Wrocławiu czy Gdańsku, ale w mieście na uboczu. Nie mieli konieczności reorganizować zaplanowanych tras koncertowych czy specjalnie rezerwować loty na ten dzień, a mimo to przyjechali i pokazali przeróżne, piękne oblicza muzycznej wrażliwości.
Kobiety, które stały się motywem przewodnim tej edycji zaprezentowały różne, piękne strony muzyki, która na trzy dni połączyła serca festiwalowiczów. I na nic ciemne chmury, które pojawiły się na białostockim niebie tuz przed występem Cass Mccombs. Zostały dość szybko przepędzone, zapewne nie przez wiatr, a ciepłe myśli stłumionych w Operze melomanów. Halfway górą!

Fot. Cykady.com

Ilona Nieroda




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.