28.06.2017 23:16

Autor: Maria

Frytka OFF-jazd – to brzmi dumnie!

Kategorie: Czytelnia, Relacje z festiwali, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | | | |


Frytka OFF-jazd – to brzmi dumnie!
Częstochowa, Park Lisiniec, 24-25 06 2017

Ten festiwal stał się już klasa samą w sobie.


W mojej osobistej nomenklaturze przyjęło się już, że ta impreza, na która jeżdżę regularnie lub prawie regularnie od kilku lat, to klasa sama w sobie. Dobra organizacja, ciekawe miejsce, ciekawi ludzie i szeroki przekrój artystów: od mało znanych, ale dobrych, po wisienkę na torcie, czyli gwiazdę z już ugruntowaną pozycją. Ktoś tu ma naprawdę bardzo dobre wyczucie stylu, rynku i ucho do dźwięków.

W tym roku Frytka OFF weszła na kolejny level rozwoju festiwalu: impreza została przeniesiona do ogromnego kompleksu rekreacyjnego Lisiniec, trochę poza centrum, ale zadbano o dodatkową komunikację. Na miejscu czekał festiwal food trucków, duża łąka uwieńczona sceną, jezioro, plaża i sporo murków z których można było obserwować koncerty, na budynkach ustawiono dodatkowe oświetlenie. Teren równocześnie jest cały czas otwarty dla przypadkowych przechodniów, plażowiczów, rowerzystów, etc… Teren zaaranżowany w ten sposób nieodparcie nasuwa porównanie z mysłowickim parkiem, gdzie w maju odbywa się AlterFest, a zaczynał Off Festiwal. Przypadek? Nie sądzę!

Co więcej, dokonał się jasny podział na część koncertową i artystyczną – wszak Frytka OFF to festiwal kultury alternatywnej. I tak pierwszy dzień wypełniły koncerty, drugi należał do teatru. Zniknęła scena, a tam, gdzie kilkanaście godzin wcześniej publiczność pogowała pod sceną, stał namiot gdzie stowarzyszenie Akuku grało na bębnach tradycyjne pieśni afrykańskie, teatry wystawiały swoje sztuki, a w południe dzieci hasały na warsztatach.

Wróćmy jednak do soboty: część koncertową rozpoczną młody, zdolny, mało jeszcze znany Meek, oh why?, czyli Mikołaj Kubicki. Mikołaj z zespołem dał pokaz gry na trąbce i ciekawego w warstwie lirycznej hip hopu. Najciekawszy jednak był moment, gdy Mikołaj przedstawił zespół… na freestylu! Drogi Mikołaju, nie garb się, rozwijaj się i będziesz genialnym raperem.

Daria Zawiałow natomiast próg kariery już przekroczyła. Jest jej coraz więcej na rynku, gra coraz więcej koncertów, a trasa solowa dopiero przed nią. Daria zdobywa szlify na festiwalach promując swoją płytę “A kysz”, i idzie jej to coraz lepiej. Podobnie jak coraz większy jest zespół fanów wyczekujących na nią w pierwszym rzędzie.

Podobno bardzo długo organizatorzy próbowali ściągnąć ich do Częstochowy. Bardzo długo nie zgrywały się terminy. Jeśli Mazolewski był dyspozycyjny, Lao Che nie było w stanie się pojawić, lub odwrotnie. Co ciekawe, każdy z tych zespołów ze swoim projektem na częstochowskiej Frytce już występował. I w końcu jest! Jazzombie zaprezentowało na scenie Frytki album “Erotyki”, wydany w 2016 roku.

Organek wszedł na scenę, zrobił show, zagrał głośny, energetyczny, gitarowy koncert i rozniósł publiczność. Duże brawa dla tego pana, który w świetle ostatnich wydarzeń, sam sobie zadedykował piosenkę “Głupi ja”.

Z tymi kultowymi zespołami, jak Hey, czy Kult właśnie, zawsze jest tak samo: człowiek zakłada, że w przypadku tego zespołu, widział już wszystko, wie wszystko i w związku z  tym, będzie nudno. Wtem! Nie na darmo pierwszy dzień festiwalu zdominowali uczestnicy w koszulkach z logo tego zespołu. Kult to od wielu lat muzyczna klasa i numer jeden, co tylko potwierdzają na kolejnych koncertach. I tak, zamiast się nudzić, śpiewasz co sił w płucach “Celinę”, “Baranka” i po raz kolejny zastanawiasz się nad politycznym zaangażowaniem “Arahii”.

Zapraszam do obejrzenia relacji z tego wydarzenia!

Tekst + foto: Maria Grudowska





Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.