19.08.2014 12:00

Autor: przemek

Festiwalowe szaleństwo w Polsce dobiega końca? Nieprawda!

Kategorie: Czytelnia, Felietony


Festiwalowe szaleństwo w Polsce dobiega końca? Nieprawda!

Jak nie zbankrutować i mieć siłę na to, aby bawić się na nadchodzących koncertach Bena Frosta, Patricka Wolfa, Battles czy Klaxons? Przedstawiam kilka pomysłów.

Zmęczeni głośnymi edycjami Orange Warsaw, Open’era, OFFa czy Audioriver? Niedobrze – przed nami kolejna porcja dobrych wydarzeń i cała seria koncertów, na których trzeba być. Powiecie, że już wystarczy i że tegoroczny sezon festiwalowy dobiega końca. Nic bardziej mylnego! Przed nami jeszcze kilkanaście okazji do imprezowania i przeżywania, a wśród nich m.in. Tauron Nowa Muzyka, Soundrive, Sacrum Profanum oraz Unsound (lista wybranych artystów wartych zobaczenia w tym sezonie poniżej). Każdy fan muzyki chce być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ciekawego i nie chce żałować tego, że zabrakło sił i pomysłu na to jak dotrzeć pod scenę. W końcu wyjazd na festiwal to niezwykła przygoda, zorganizowany z głową będzie przyjemnością, a nie utrapieniem. Przy pomocy kilku narzędzi w telefonie jest to osiągalne i pozwala zaoszczędzić trochę czasu. Technologia pomaga nam skupić się na tym, co najważniejsze. W przypadku wyjazdu na festiwal – w samym centrum ma być muzyka. Dojazd, nocleg i wyżywienie szybko i tanim kosztem znajdziecie przy pomocy odpowiednich aplikacji w sieci. Jak się dobrze zorganizować i jak w pełni wykorzystać czas, który spędzimy w miejscu wydarzenia? O tym znajdziecie kilka słów niżej.

Na początek 3 proste sugestie:

1. Dojazd – autostop lub podróż samochodem oferowana na portalu z ofertą przejazdów > grupowy bilet na pociąg
2. Nocleg – namiot > hostel (lub pokój kilkuosobowy) > couchsurfing
3. Wyżywienie – zamówienie online przez PizzaPortal.pl (lub inny portal tego typu)

Zakładam, że nie macie ekipy na wyjazd – jedziecie sami lub w dwie osoby. Do tego chcecie wydawać pieniądze przede wszystkim na merchandise, czyli oszczędzamy na wszystkim, na czym tylko się da.

DOJAZD

Przygoda może zacząć się już po przekroczeniu progu drzwi w swoim domu. Warto zadbać o to, by podróż upłynęła w dobrym towarzystwie i z odpowiednią (najlepiej festiwalową) muzyką w tle. Sugeruję, aby wyjazd potraktować jako ekscytującą wycieczkę w nieznane, który pozwoli nam na doznanie mnóstwa słuchowych i wzrokowych doznań.

Jak to zrobić? Przede wszystkim zabrać ze sobą muzyczne tło, które pozwoli odpowiednio nastroić się do tego, co czeka nas na koncertach. W praktyce często sprowadza się to do zapoznania się z wykonawcami, którzy są w line-upie festiwalu, dzięki temu nie umknie nam nic z tego, co przygotowali dla nas organizatorzy. W dobie serwisów streamingowych najlepiej jest wykorzystać gotowe playlisty (patrzcie na tę obok z Tauron Nowa Muzyka lub z OFFa – są tam wszystkie dostępne w serwisie Spotify utwory artystów, którzy pojawili się w Katowicach na tegorocznej edycji) lub (jeśli wolimy samodzielnie decydować o tym, co nam gra) poświęcić parę godzin na ułożenie optymalnej listy z najbardziej interesującymi nas gatunkami muzycznymi, które pojawią się na wybranym przez nas wydarzeniu. Pamiętajmy o tym, że podczas podróży lub na samym terenie festiwalu możemy mieć ograniczony dostęp do internetu – warto wcześniej zadbać o to, żeby wybrane playlisty były dostępne w trybie offline. Posiadając już podkład muzyczny do naszej festiwalowej przygody zadbajmy o możliwość dzielenia się wrażeniami z słuchanej po drodze muzyki z innymi.

Sugeruję jazdę samochodem. Nie posiadacie własnego ani żaden ze zmotoryzowanych znajomych nie jedzie na festiwal? Skorzystajcie z życzliwości innych kierowców i pojedźcie stopem lub znajdźcie transport na jednym z portali oferujących przejazdy. Dobre towarzystwo to jeden z podstawowych elementów każdego wyjazdu, a nowe znajomości zawsze są ekscytujące. Dobrą opcją może okazać się też zebranie znajomych lub znajomych naszych znajomych na jednym z portali społecznościowych i wykupienie biletu grupowego na połączenie kolejowe. Nie dość, że uda nam się zaoszczędzić kilka groszy, to znakomita zabawa w pociągu gwarantowana!

NOCLEG

Aby w pełni przeżyć festiwalową przygodę, trzeba spać na polu namiotowym. Są minusy: możliwe deszcze, upały (dokuczliwe szczególnie nad ranem, gdy w końcu jest czas na spanie), kolejki do pryszniców, publiczne toalety… Do zalet spania w śpiworze można z pewnością zaliczyć bliskość terenu festiwalowego czy atmosferę, którą tworzą festiwalowicze wokół. Dla wszystkich, którzy wolą nie liczyć na łut szczęścia i piękną pogodę (rzadką szczególnie w Polsce), polecam hostele lub duże pensjonaty, w których można wynająć kilku- lub kilkunastoosobowe pokoje (portali agregujących oferty jest całe mnóstwo i są dostępne również w telefonie). Innym bardziej szalonym, ale i gwarantującym więcej atrakcji i zdecydowanie najtańszym (bo darmowym) rozwiązaniem jest couchsurfing (baza noclegowa dostępna też w wersji mobilnej). Wyznaję zasadę – im większy tłum, tym lepsza zabawa, ale spanie u “lokalsów” ma też ogromne zalety. Jeśli trafimy na odpowiednią osobę, to będziemy mieli okazję więcej zwiedzić i dowiedzieć się o miejscu, w którym odbywa się święto muzyki, na które przybyliśmy.

Jak już wspomniałem wcześniej – festiwal to okazja do tego, żeby nie tylko posłuchać dobrej muzyki, ale także poznać nowych ludzi, wymienić się doświadczeniami i wspólnymi pasjami. Może okazać się, że największym odkryciem muzycznego lata będzie piosenka czy płyta polecona przez współlokatora albo dźwięki usłyszane przez przypadek z namiotu obok. W przypadku wynajmu pokoi najlepszym rozwiązaniem również jest zebranie grupy na portalach społecznościowych i wspólne szukanie noclegu. Jak się bawić, to razem i najlepiej przez kilka dni trwania wydarzenia! Pamiętajcie, że wynajmując pokój w większą liczbę osób, zawsze możecie liczyć na korzystniejsze ceny.

POBYT I WYŻYWIENIE

No dobrze – dojechaliśmy, mamy gdzie spać, mamy dobre towarzystwo i przed nami całe mnóstwo koncertów. Co teraz? Trzeba jeszcze zdrowo zjeść, aby mieć siłę szaleć pod scenami. Dobrym pomysłem jest zrobienie tego z dala od zgiełku i nie w pośpiechu, którego mamy aż nadto w czasie kolejnych muzycznych dni. Ciszę znajdziemy w parkach, lasach i na łąkach nieopodal festiwalowych terenów, czyli w idealnych miejscach na piknik. W końcu nie samym festiwalem człowiek żyje – świetnym uzupełnieniem kilkunastu godzin spędzonych w morzu dźwięków jest możliwość zwiedzenia okolic miasteczka festiwalowego. W niedzielny (lub sobotni) poranek można poszukać bardzo popularnych ostatnio w większych miastach targów śniadaniowych (w Katowicach, gdzie odbywa się OFF i Tauron Nowa Muzyka funkcjonuje Przystanek Śniadanie). Coś konkretniejszego najlepiej po prostu zamówić – jedzenie dojedzie w każde miejsce, a pomoże nam w tym aplikacja w telefonie. PizzaPortal.pl w kilku kliknięciach pozwala znaleźć pobliskie jadłodajnie, wybrać interesującą nas pozycję z menu i opłacić zamówienie. Za kilkadziesiąt minut posiłek przyjedzie w wybrane przez nas miejsce – piknik gotowy.

Podczas tegorocznego Open’era udało mi się znaleźć czas, aby z przyjaciółmi wybrać się do pobliskiej Rewy. Pomimo że na Babich Dołach byłem już wielokrotnie, dopiero teraz odkryłem uroki plaż w tej małej turystycznej miejscowości oddalonej zaledwie kilka kilometrów od terenu Open’era. Skorzystałem z dobrodziejstwa, jakim jest wspomniana wyżej aplikacja i po chwili zajadaliśmy pizzę z niecodziennym widokiem na morze.

Pogoda nie dopisuje? Wolny czas warto poświęcić na porządne wyspanie się, a posiłek możecie zamówić prosto do łóżka. Nie muszę chyba dodawać, że w celu zmniejszenia kosztów dowozu nigdy nie należy jeść samemu.

A TERAZ MUZYKA

Tyle pisania o samym dojeździe, noclegu i wyżywieniu. Pewnie sądziliście, że zapomniałem o meritum? Zerknijcie na krótką listę kilku wybranych headlinerów i przekonajcie się, ile dobrej muzyki czeka nas jeszcze w tym roku w Polsce. Wiadomo, nie wszystkie są wydarzeniami na powietrzu (bo jak to zrobić w naszym kraju jesienią?), ale przyciągają równie mocno, jak te open’erowe. Tutaj też przychodzi z pomocą technologia – większość wydarzeń muzycznych posiada własne aplikacje z planem wszystkich koncertów. Możemy oznaczyć w nich te, które najbardziej nas fascynują, aby nic nie przegapić i nie zgubić się w gąszczu scen i różnych nazw wykonawców. Bardzo dobrą appkę miał tegoroczny Open’er, nieco gorzej wypadł OFF… ale tak czy tak festiwalowe programy bardzo ułatwiają życie publiczności.

21-24.08.2014: Tauron Nowa Muzyka (Katowice)
Chet Faker
Nneh Cherry
Kelis

04-06.09.2014: Soundrive Festival (Gdańsk)
Baths
Austra
Unknown Mortal Orchestra

14-20.09.2014: Sacrum Profanum (Kraków)
Kronos Quartet
Battles
Autechre

03-04.10.2014: FreeFormFestival (Warszawa)
Moderat
Klaxons
Jon Hopkins

12-19.10.2014: Unsound Festival (Kraków)
Ben Frost
Swans

24-25.10.2014: Soundedit Festival (Łódź)
Patrick Wolf
Laibach

11.2014: Selector Festival (Warszawa)
SBTRKT
Warpaint

Przemek Karolczyk
fot. Gosia Lewandowska




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.